http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nowa układanka w Platformie

Renata Grochal
2010-07-23, ostatnia aktualizacja 2010-07-23 09:59

Szef śląskiej PO Tomasz Tomczykiewicz będzie rządził klubem PO. Zaczyna się walka o pozostałe miejsca w kierownictwie klubu, które chcą obsadzić swoimi ludźmi Donald Tusk i Grzegorz Schetyna. Ale premier zablokował wczoraj wybór ludzi marszałka Sejmu

SERWISY

- Tomasz to twardziel. Jeśli mamy iść na wojnę, to jest to dobry wybór - mówią posłowie PO. Sylwetkę Tomczykiewicza - czytaj tu



Stanowisko szefa klubu dla Tomasza Tomczykiewicza to kompromis między premierem i szefem PO Donaldem Tuskiem a marszałkiem Sejmu Grzegorzem Schetyną, który opuścił fotel szefa klubu Platformy, ale chce zachować wpływ na partię. - Mamy z Grzegorzem nadzieję na sklejenie rys w tak dużym klubie dzięki Tomkowi - mówił premier na zamkniętym posiedzeniu klubu PO, nawiązując do sprawy hazardowej, która podzieliła liderów partii. A w rozmowie z dziennikarzami dodał: - Zgłaszałem jedno oczekiwanie: że Tomasz Tomczykiewicz będzie łączył, a nie dzielił klub czy PO. I on się do tego idealnie nadaje, bo jest od każdego z nas i od nikogo z nas - podkreślił szef rządu. Kandydaturę Tomczykiewicza poparło 147 osób, 46 było przeciw.

Oprócz szefa śląskiej PO w grze była też forsowana przez Schetynę kandydatura wiceszefa klubu Platformy Sławomira Rybickiego. Z kolei Tusk chciał, by klubem rządziła kobieta, ale ten pomysł upadł. Jak się dowiedzieliśmy, w środę Tusk zadzwonił do Schetyny, że wybiera "wariant z Tomczykiewiczem". Jak mówią w Platformie - postawił na tego, któremu trochę dalej do Schetyny.

W środę Tusk rozmawiał z Tomczykiewiczem dwie godziny. Według informacji "Gazety" premierowi zależało, by usłyszeć zapewnienie o lojalności. - Tomek nie zrobi niczego przeciw Tuskowi - mówi jeden z naszych rozmówców.

Tomczykiewicz jest zwolennikiem bliskiej współpracy Tuska i Schetyny. Ale w partii już słychać spekulacje, że premier liczy na to, iż Tomczykiewicz wesprze na wrześniowym zjeździe krajowym proponowane przez niego zmiany w statucie (mają zwiększyć władzę Tuska w partii).

Według naszych informacji premier chce też mieć wpływ na obsadę połowy stanowisk wiceprzewodniczących klubu. I forsuje kobiety: Iwonę Śledzińską-Katarasińską, Małgorzatę Kidawę-Błońską (ma być rzeczniczką klubu) oraz Krystynę Skowrońską. Stanowisko ma utrzymać też dotychczasowy wiceszef klubu Sławomir Nowak.

Ale także Schetyna chce mieć w kierownictwie klubu kilka osób. Pierwszym zastępcą Tomczykiewicza ma być Rybicki. Szef mazowieckiej PO Andrzej Halicki ma być sekretarzem klubu, a kolejnym wiceprzewodniczącym bliski ostatnio Schetynie Jarosław Gowin z frakcji konserwatywnej. Marszałek Sejmu forsuje też kandydaturę dotychczasowego wiceszefa klubu Rafała Grupińskiego, ale temu sprzeciwia się premier.

Wczoraj Tusk zablokował wybór Rybickiego i Halickiego. Prosił Tomczykiewicza, by odłożyć wybór pozostałych członków władz klubu na dwa tygodnie.

- Nie ma kompromisu, Tusk postawił na swoim. Chce mieć czas na konsultacje w sprawie kandydatów do władz klubu. Będzie próbował osłabić Schetynę, żeby odzyskać pełną kontrolę nad partią - komentowano w klubie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    21 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':