Obecne gorące lato jest pod tym względem wyjątkowo tragiczne. Tylko w ostatni weekend utonęły na Białorusi 54 osoby, w całym poprzednim tygodniu - 123. Przytłaczająca większość ofiar była nietrzeźwa.
Dotychczas tym, którzy pijani przychodzili na plażę, groziła najwyżej grzywna. Jak pokazują statystyki, nie przynosi to wyników. - Dlatego będziemy wspólnie z milicją prowadzić aktywne działania mające na celu zwalczanie pijanych plażowiczów. Będziemy brali ze sobą na dyżury aparaty fotograficzne - oświadczył szef grodzieńskiego działu OSWOD Siarhiej Szurba. Ratownicy będą robili zdjęcia pijanym plażowiczom, a następnie wywieszali je na specjalnych tablicach hańby tuż przy siedzibach OSWOD.
Takie tablice są na Białorusi popularnym sposobem zwalczania patologii. Zdjęcia i dane osobowe alkoholików oraz osób, które zrzekły się praw rodzicielskich do swoich dzieci i nie przekazują państwu pieniędzy na ich utrzymanie, są umieszczane przy milicyjnych komisariatach.
Nie podoba się to obrońcom praw człowieka. - Wywieszanie w publicznych miejscach zdjęć i ujawnianie danych osobowych narusza interesy tych osób. Mogą one pozwać władze o naruszenie ich dobrego imienia - powiedział "Gazecie" Gary Paganiajła z Białoruskiego Komitetu Helsińskiego. Dodał jednak, że dotychczas żadna z tych osób pozwu nie złożyła. - Ludzie wiedzą, że tablice hańby to inicjatywa władz, i dlatego uważają, że w białoruskim sądzie nie mają szans - stwierdził Paganiajła.
Źródło: Gazeta Wyborcza