http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kempa doniosła na Sekułę do komisji etyki

Agata Kondzinska, wyborcza.pl
2010-07-22, ostatnia aktualizacja 2010-07-22 14:11

Beata Kempa, posłanka PiS chce by zachowaniem Mirosława Sekuły, szefa komisji hazardowej zajęła się poselska komisja etyki. Złożyła już specjalny wniosek w tej sprawie

Beata Kempa na posiedzeniu komisji hazardowej tuż po przerwie w jej obradach
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Beata Kempa na posiedzeniu komisji hazardowej tuż po przerwie w jej obradach
Chodzi o środowe posiedzenie komisji hazardowej, które zaczęło się od łez posłanki PiS. Zanim się rozpoczęło, śledczy spotkali się bez kamer.

- Wtedy poprosiłam o urlop. A ten zaczął na mnie krzyczeć, walnął ręką w stół, mówił, żebym zabrała się do roboty. Nie wytrzymałam. Przewodniczący od początku traktuje mnie źle - opowiada Beata Kempa. Gdy po spotkaniu śledczych przyszła na posiedzenie komisji nie wytrzymała. - Panie przewodniczący nie jestem w stanie mówić - rozpłakała się przed kamerami. A Sekuła ogłosił przerwę.

Dziś Kempa złożyła wniosek o ukaranie Sekuły w poselskiej komisji etyki. - Napisałam, że jego zachowanie uwłacza mojej godności i powadze Sejmu - mówi.

- Cóż, pani poseł ma prawo złożyć taki wniosek, chociaż według mnie jest on bezpodstawny - mówi Mirosław Sekuła. I opisuje własną wersję wydarzeń: - Beata Kempa i Bartosz Arłukowicz chcieli wymusić na mnie przerwanie obrad komisji do 20 września, a uzasadnieniem pani poseł było, że ona musi wyjechać na urlop. Odpowiedziałem, że nie ma mowy, że do roboty mamy się wziąć - mówi. Dodaje: - Nie podejrzewam, że taka twarda i zaprawiona w bojach posłnaka przejęła się tak moimi słowami, że ma się zabrać do roboty.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 102 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    43 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':