Rozmowa z prof. Bronisławem Wołoszynem, kierownikiem Centrum Informacji Chiropterologicznej przy Instytucie Systematyki i Ewolucji Zwierząt Polskiej Akademii Nauk w Krakowie
Bartłomiej Kuraś: W niektórych gminach samorządowcy stawiają budki dla nietoperzy. Chcą w ten sposób walczyć z plagą komarów. To dobry pomysł?
Prof. Bronisław Wołoszyn: To inicjatywa ze wszech miar chwalebna, która przyczyni się do ochrony nietoperzy w Polsce.
Ale czy nietoperze zjedzą komary? Bardzo liczą na to mieszkańcy terenów dotkniętych powodzią, gdzie tych owadów pojawiło się w tym roku wyjątkowo dużo.
- Nietoperze chętnie zjadają komary. To, ile komarów zjedzą, zależy oczywiście od tego, ile będzie nietoperzy na danym terenie. Jeden nietoperz - dajmy na to nocek rudy czy nocek wąsaty - może zjeść dziennie ok. 2 tys. pospolitych komarów brzęczących.
To wystarczy, by powstrzymać plagę komarów?
- Nietoperze rozmnażają się stosunkowo powoli. Samica rodzi zwykle jedno młode w ciągu roku. Więc postawienie teraz budek dla nietoperzy nie przyniesie jeszcze w tym roku spodziewanego efektu. Ale z pewnością pozwoli skutecznie walczyć z komarami w przyszłości. Takie programy trzeba obliczać na lata.
Nietoperze kojarzą mi się z jaskiniami i lasami. Czy będą chciały zamieszkać w budkach przygotowanych przez ludzi?
- Faktycznie zamieszkują przede wszystkim w jaskiniach, gdzie zapadają w hibernację. W samej Jurze Krakowsko-Częstochowskiej może być ok. 2 tys. takich miejsc. Zimą nie zrezygnują z jaskiń lub leśnych dziupli. Ale latem mogą przenosić się w miejsca przygotowane przez człowieka. Nieraz pojawiają się na przykład na strychach.
Jaka powinna być budka, żeby chciał zamieszkać w niej nietoperz?
- Najlepiej, żeby konstrukcja była wykonana z nieheblowanego drewna liściastego. A jeśli już z iglastego, to takiego, które było suszone przynajmniej dwa, trzy lata. Bo do takich budek zrobionych ze świeżo ściętych świerków czy sosen nietoperze mogą nie chcieć się wprowadzić z powodu charakterystycznego zapachu.
Źródło: Gazeta Wyborcza