http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ziobro wybiera sąd

Bogdan Wróblewski, Przemysław Jedlecki
2010-07-20, ostatnia aktualizacja 2010-07-19 19:51

Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro
Fot. Bartłomiej Barczyk / Agencja Gazeta

Zamiast tłumaczyć się posłom ze sprawy Blidy, Zbigniew Ziobro stawił się wczoraj w sądzie w Sosnowcu. Choć nie musiał

Przed komisją śledczą ds. śmierci Barbary Blidy nie stawił się wezwany na przesłuchanie Zbigniew Siobro
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Przed komisją śledczą ds. śmierci Barbary Blidy nie stawił się wezwany na...
Puste miejsce, na którym miał zasiąść Zbigniew Ziobro
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Puste miejsce, na którym miał zasiąść Zbigniew Ziobro
- To wybieg taktyczny. Może chce być przesłuchany po Jarosławie Kaczyńskim zaplanowanym na przyszły tydzień - zastanawia się poseł Marek Wójcik (PO) z sejmowej komisji śledczej ds. Blidy.

O tym, że wybiera się do Sosnowca, a nie na Wiejską, były minister sprawiedliwości poinformował wczoraj rano w TOK FM. Trzy godziny później Ryszard Kalisz (SLD), przewodniczący komisji śledczej badającej okoliczności śmierci Blidy, spojrzał na puste krzesło dla świadków w Sali Kolumnowej Sejmu i... zaczął odczytywać notatkę sekretariatu komisji.

Wynikało z niej, że o tym, iż Ziobro na przesłuchanie nie przyjdzie, poinformowała komisję szefowa biura europosła w czwartek - telefonicznie, faksem i e-mailem. Powód: "udział w rozprawie przed Sądem Rejonowym w Sosnowcu".

W maju, w czerwcu i w ubiegłym tygodniu w rozmowie z Kaliszem (według oświadczenia posła SLD) Ziobro zapewniał, że przed komisją się stawi.

W sosnowieckim sądzie miał być wczoraj przesłuchany Bogdan Święczkowski, szef ABW z czasów, gdy Ziobro był ministrem sprawiedliwości. Europoseł PiS wezwał go na świadka w procesie, jaki wytoczył mu Grzegorz Schetyna. Obecnemu marszałkowi Sejmu, wcześniej szefowi MSWiA Ziobro zarzucił, że jest "ciemną postacią rządu" i "człowiekiem, o którym się mówi, że odpowiada za wszystkie takie ciemne sprawki, które są związane m.in. z nadużywaniem służb specjalnych przeciwko opozycji". Proces toczy się od 2009 r., nie w Sosnowcu, lecz w Krakowie. Ziobro wnioskował już o wyłączenie sędziego, o przeniesienie sprawy do Warszawy. To wszystko opóźnia zakończenie procesu.

Sąd w Sosnowcu udziela krakowskiemu pomocy w przesłuchaniu niektórych świadków powołanych przez Ziobrę (Święczkowski sam o to poprosił). W piątek przesłuchiwał np. Krzysztofa Tchórzewskiego. Ziobry w Sosnowcu nie było. To nie są rozprawy, lecz czynność sądowa, w której strony procesu nie muszą brać udziału, choć mogą. Wczoraj Ziobro przyjechał do Sosnowca niepotrzebnie, bo zabrakło Święczkowskiego. Były szef ABW nadesłał usprawiedliwienie - jest na urlopie za granicą. Ryszard Kalisz sugerował, że Ziobro musiał o tym wiedzieć. - Komisja nie może sobie pozwolić na tego rodzaju sztuczki - ocenił.

- Wypowiedź sugerująca, że ta sytuacja była ukartowana, jest insynuacją - protestował Wojciech Szarama (PiS).

Kalisz przypomniał, że obecność świadka, byłego lub obecnego urzędnika państwowego, przed komisją jest obowiązkowa. I godzinę trwała dyskusja, czy wobec tego nieobecność Ziobry jest usprawiedliwiona, czy też nie. Przegłosowano, że nie. Wniosek do sądu o ukaranie europosła karą porządkową komisja odłożyła do czasu odebrania wyjaśnień od Ziobry.

Co na to Ziobro? Dziennikarzy czekających w sądowym korytarzu w Sosnowcu zapewniał, że posiedzeniu sądu dowiedział się w ostatni czwartek. Przypominał, że już raz był w podobnej sytuacji (podczas procesu z dr. G.) i wtedy wybrał obecność w Sejmie, a sąd uznał jego obecność za nieusprawiedliwioną. Zapewniał, że nie miał pojęcia, iż Święczkowski nie przyjdzie.

- Były dowody wskazujące na możliwość korupcji, w którą Barbara Blida mogła być uwikłana. W państwie prawa w takich sytuacjach stawia się zarzuty. W dodatku prokuratorzy, którzy stawali przed komisją, mówili, że nie było na nich żadnych nacisków. Chcę stanąć przed komisją i to będzie moje zwycięstwo - oświadczył na koniec europoseł PiS. Wezwany został na 3 sierpnia. 28 lipca komisja ds. Blidy ma przesłuchać Jarosława Kaczyńskiego. Ostatnim świadkiem będzie mąż posłanki SLD Henryk Blida. Komisja zaprosi go dopiero po wakacjach, we wrześniu.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':