W Anglii od 1533 r. obowiązywała ustawa przeciw sodomii, która przewidywała za homoseksualne stosunki między mężczyznami karę śmierci. Od 1861 r. karę śmierci zastąpiono więzieniem. Siedział w nim za homoseksualizm m.in. angielski pisarz Oscar Wilde. W 1952 r. o homoseksualizm oskarżono Alana Turinga, matematyka uważanego za twórcę współczesnej informatyki. Dano mu do wyboru więzienie lub "chemiczną kastrację" (podawanie estrogenu) i antyhomoseksualną psychoterapię. Wybrał to drugie. Na skutek "leczenia" popełnił samobójstwo.
Pierwsze podziemne ruchy społeczne na rzecz niedyskryminacji osób homoseksualnych powstały w Wielkiej Brytanii w XIX w.
Homoseksualizm był przestępstwem do 1967 r. Karalność zniesiono za rządów Partii Pracy. Ale zaznaczono, że "Jakiekolwiek obnoszenie się z homoseksualnością sprawi, że popierający tę ustawę będą żałować udzielonego poparcia.
Homoseksualiści muszą pamiętać, że choć bycie homoseksualistą nie jest czymś złym, z pewnością nie jest też czymś dobrym".
W Szkocji karanie za homoseksualizm zniesiono w 1980 r., a w Irlandii Północnej 1982 r. w wyniku wyroku Trybunału w Strasburgu.
Pod koniec lat 60. zaczęły powstawać legalne organizacje walczące o prawa gejów i lesbijek. Jedna z pierwszych ich demonstracji odbyła się 27 listopada 1970 r. w Londynie. Wzięło w niej udział 150 członków Frontu Wyzwolenia Gejów.
W 1996 r.
Wielka Brytania zalegalizowała konkubinaty - zarówno hetero-, jak i homoseksualne. W 2005 r. uchwalono akt o równości, który zakazywał dyskryminacji gejów i lesbijek we wszelkich dziedzinach życia i wprowadzał związki partnerskie osób tej samej płci zawierane w urzędach stanu cywilnego. Miesiąc temu premier David Cameron zapowiedział wprowadzenie poprawki, dzięki której pary homoseksualne będą mogły zawrzeć związek także w Kościołach (chodzi głównie o
Kościół anglikański, który jest Kościołem państwowym - jego głową jest królowa brytyjska).