Wszystkie kluby z wyjątkiem PO zgłosiły swoich kandydatów do
KRRiT. W ub. tygodniu swoich kandydatów - Jana Dworaka i Krzysztofa Lufta - nominował prezydent elekt Bronisław Komorowski. Po tej decyzji marszałek Sejmu
Grzegorz Schetyna ogłosił, że jego klub wyczerpał już pulę kandydatów w pięcioosobowej radzie. W jej skład oprócz kandydatur prezydenckich wchodzi dwóch przedstawicieli Sejmu i jeden Senatu.
W Senacie zgłoszonych zostało dwóch kandydatów, którzy uzyskali rekomendację komisji kultury: prof. Stefan Pastuszka (kandydat
PSL rekomendowany przez PO) oraz Grzegorz Czelej (PiS). Zagadką do wczoraj były kandydatury PiS. Początkowo politycy PiS mówili, że zostaną zgłoszone dwie z trzech osób, które do tej pory reprezentowały tę partię w radzie: Witold Kołodziejski, Barbara Bubula, Piotr Boroni.
- To prowokacja - mówiła przewodnicząca komisji kultury Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO). - Jak można przegłosowywać kandydatury członków rady, której sprawozdanie odrzucił Sejm, Senat i prezydent?
Przewodniczący klubu PiS Mariusz Błaszczak ironizował, że najlepiej, aby PiS zgłosiła bliskich PO Jana Dworaka i Krzysztofa Lufta. - Już słyszymy, że na takich lub innych PO nie chce głosować - narzekał. Mówił, że trudno było wybrać kandydata, bo liczące się postacie "nie chciały brać udziału w wyborach, które przegrają".
Po południu PiS zgłosił Jarosława Sellina, posła Polski Plus, i Macieja Iłowieckiego, publicysty. Obaj byli już w KRRiT. Sellin to autor ustawy, z pomocą której PiS z Samoobroną i LPR obsadził radę w błyskawicznym tempie. W wyborach prezydenckich poparł Jarosława Kaczyńskiego i nawet pracował w jego sztabie, a posłowie jego partii chcą wrócić do PiS.
- Wysoko oceniam kompetencje posła Sellina, ale nie przypuszczam, by został poparty przez klub PO - powiedział poseł Sławomir Rybicki, typowany na szefa klubu PO. Zaznaczył, że to jego osobiste zdanie, ale nieoficjalnie posłowie PO mówili, że nie mają chęci popierania polityków PiS.
Możliwe jest za to, że aż dwóch przedstawicieli będzie miała
SLD, choć - jak zaznaczają politycy PO - "powinni być to kandydaci, których bylibyśmy w stanie przełknąć". Co w zamian? PO liczy na poparcie "małej nowelizacji" ustawy o RTV. Nie wszyscy w PO są zwolennikami takiego rozwiązania. Klub ma w przyszłym tygodniu zdecydować, kogo poprzeć.
Okazało się, że SLD ma kłopoty z kandydatami. Dwa dni temu mieli nimi być Witold Graboś i Bogusław Piwowar. Pierwszy był już w KRRiT. Drugi za prezesury Roberta Kwiatkowskiego dyrektorował w Biurze Zarządu
TVP i zasłynął z wiernej realizacji polityki Kwiatkowskiego. W PO nie było chęci, by na niego głosować.
Jednak kolejny kandydat - Jędrzej Wijas - nie wzbudził entuzjazmu w samym SLD. Politycy Sojuszu twierdzą, że nie zna się na mediach, ale jest przyjacielem Grzegorza Napieralskiego, też pochodzi ze Szczecina. Wieczorem był już kolejny kandydat - Leszek Rowicki (z doświadczeniem w radach nadzorczych spółek medialnych). Ostatecznie okazało się, że drugim obok Grabosia kandydatem SLD będzie producent filmowy i scenarzysta Sławomir Rogowski.
Sejm i Senat wybiera członków KRRiT, bo poprzednia rada została rozwiązana, gdy Sejm, Senat i prezydent w czerwcu nie przyjęli jej sprawozdania.