http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Czekając na Grunwald

Marcin Kapuściński, Grunwald, Bartłomiej Kuraś, Kraków
2010-07-15, ostatnia aktualizacja 2010-07-14 21:10

Stębark, Pola Grunwaldzkie. Rycerze z chorągwi pomezańskiej czekaj na probe inscenizacji bitwy podczas obchodów 600-lecia zwycięstwa pod Grunwaldem
Stębark, Pola Grunwaldzkie. Rycerze z chorągwi pomezańskiej czekaj na probe inscenizacji bitwy podczas obchodów 600-lecia zwycięstwa pod Grunwaldem
Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta

- Nawrót! Pochyl drzewce! - słychać na polach pod Grunwaldem. To uczestnicy sobotniego starcia ćwiczą manewry. W największym upale, żeby potem wytrzymać kilka godzin akcji w ciężkich zbrojach

Stębark, pola grunwaldzkie, środa. Łucznicy pod dowództwem Małgorzaty
Falkowskiej, pseudonim
Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta
Stębark, pola grunwaldzkie, środa. Łucznicy pod dowództwem...


Andrzej Nogal, na co dzień warszawski adwokat, przez najbliższe dni średniowieczny bard, siedzi w krzyżackiej osadzie, uderza w bęben i śpiewa dawne pieśni. - Sam się dobrze bawię, ale lubię też popatrzeć na reakcje turystów. Proszą, żebym śpiewał im radiowe szlagiery, ale ja wolę repertuar sprzed wieków - mówi. O czym śpiewa? - Teraz będzie pieśń maryjna o nawróconym rozpustniku topielcu. Wartka historia.

Nieopodal Tomasz Zieliński, od trzech lat dowodzący Pogonią, lekką polską chorągwią, wydaje komendy. Na razie w bawełnie zamiast pancerza, ale już z bronią. Zieliński przyrównuje musztrę do kursu bhp: - Mamy w oddziale kilka nowych osób. Uczę ich zachowywać się w czasie bitwy i opowiadam, czego mogą się spodziewać.

W oddziale są dwie kobiety. - O wiele lepiej się nimi dowodzi niż mężczyznami. Są karne i wykonują polecenia. Nie ma w nich niepotrzebnej brawury - twierdzi dowódca Pogoni.

Obok piechoty ćwiczą konni rycerze. Rumak blisko grunwaldzkiego pomnika co chwila zrywa się na dźwięk odpalanych petard. - Oswajamy konia z zapachem siarki i hukiem, który będzie towarzyszył bitwie - tłumaczy ciężkozbrojny piechur Pedro z grupy ormiańskiej, chorągwi ziemi podolskiej. - Jest dobrze. Koń się nie stresuje.

Trening ma przygotować konia także do widoku różnorakich kolorów na polu bitwy. - Nie boi się barw biało czerwonych - z satysfakcją mówi Pedro. - Ale na czarny krzyż reaguje dość agresywnie.

Na turystów czeka już jarmark średniowieczny. Widać, że straganiarze są tu rzecznikami pokoju. Dla nich dobry rycerz to ten, który się sprzedaje. W jednym szeregu stoją figurki króla Jagiełły i Wielkiego Mistrza Ulricha von Jungingena, krzyżackiego komtura, i Zawiszy Czarnego. Można kupić pamiątkową figurkę za kilkanaście złotych, ale można odejść ze straganu uboższym o parę setek.

Pani Lucyna, zbierająca opłaty na parkingu, ma tylko chwilę przerwy między kolejnymi wjeżdżającymi samochodami. - Spodziewaliśmy się dużego ruchu. Ale to, że już miesiąc temu były telefony z pytaniem o miejsce postojowe, trochę nas zaskoczyło. W sobotę parking obsługiwać będzie 70 osób - zapowiada.

Parkowanie kosztuje teraz 12 zł za dobę, w sobotę będzie 15 zł. Zdjęcie z sokołem lub wężem - 5 zł, 100 g bigosu - 3 zł, szaszłyk - 8-10 zł.

Oficjalna inauguracja obchodów 600-lecia zwycięstwa wojsk króla Jagiełły nad zakonem krzyżackim odbyła się wczoraj w Krakowie. Prezydent elekt Bronisław Komorowski i prezydent Litwy Dalia Grybauskaite przemawiali pod pomnikiem Grunwaldzkim. - Spotykamy się pod pomnikiem, na którym przedstawiono Jagiełłę, wielkiego Polaka i Litwina. Pamiętamy o wspólnej przeszłości, także o trudnych momentach w historii naszych narodów, ale też myślimy o teraźniejszości w ramach Unii Europejskiej i snujemy plany na przyszłość - mówił Komorowski. - Zwycięstwo pod Grunwaldem umocniło sojusz polsko-litewski, który w kolejnym stuleciu został udokumentowany unią lubelską. Doświadczenie tamtych lat pokazuje, że już w XVI wieku można było stworzyć sojusz, który zrealizuje marzenia o świecie przekraczającym bariery kulturowe. To marzenie spełnia się dzisiaj w ramach Unii Europejskiej.

Dalia Grybauskaite przemawiała po polsku: - Grunwald był sukcesem dzięki współpracy Polski i Litwy. Przez wieki łączyły nas podobne losy. Powinniśmy dalej trwać w jedności, bo w ten sposób nadal będziemy niepokonani w pokojowej walce o lepszą przyszłość.

Delegacje obu krajów udały się na Zamek Królewski na Wawelu, gdzie złożyły wieńce na nagrobku króla Władysława Jagiełły.

Dziś Komorowski i Grybauskaite przyjadą pod Grunwald, gdzie wieczorem zacznie się turniej rycerski. Jutro o 17 odbędzie się próba inscenizacji. A sama bitwa rozegra się w sobotę o godz. 14. O 16 będzie można obejrzeć powietrzny pokaz samolotów Iskra. A od godz. 18 na scenie wystąpię zespoły Harlem, Armia, Boys i Zanoza. Na zakończenie, o godz. 23, pokaz sztucznych ogni. Organizatorzy imprezy spodziewają się w sobotę około 200 tys. gości.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':