Wydarzenia ostatniego tygodnia
14.07.2010
, aktualizacja: 13.07.2010 22:02
Jacek Fedorowicz (Fot. Adam Kozak / AG)
Radosna wiadomość ze Szwajcarii - Roman Polański wolny. Ale podobno bezpiecznie może się czuć teraz poza Szwajcarią tylko we Francji i w Polsce. Doradzałbym Polskę. Bo jeżeli Amerykanie nie daj Boże się ruszą, to czy Francuzi będą chcieli umierać za Polańskiego?
Bronisław Komorowski tuż przed przejściem ze stanu marszałka p.o. prezydenta w stan prezydenta elekta mianował dwóch członków przyszłej KRRiT. Nie wywołało to powszechnego entuzjazmu. Z różnych powodów. Ciekawy pogląd wyraził Adam Bielan, że mianowicie Bronisław Komorowski mianował, ale przez jakiś czas trzymał to w tajemnicy, bo wstydził się swej decyzji. Bielan rozszyfrował plany Komorowskiego: mianował, ale miał nadzieję, że to się nie wyda.
Mundial się skończył. Turniej ten był pierwszą wielką imprezą sportową, która odbyła się bez dopingu publiczności. Takie w każdym razie wrażenie mogli odnieść ci, którzy siedzieli przed telewizorami. Ale ci na stadionach też pewnie nie słyszeli niczego poza stałym rykiem chóru trąbek. Może w meczu finałowym od czasu do czasu gardła kibiców, szczególnie holenderskich, wygrywały przez chwilę z trąbkami, ale na ogół było tak, że ryk zagłuszał wszystko. Doping, żeby był dopingiem, musi być skierowany do konkretnych osób. Zapewne te wuwuzelowe szaleństwa dźwiękowe miały być dopingiem mobilizującym wszystkie kolejne drużyny, dwudziestu dwóch zawodników za każdym razem. Niestety, doping sprawiedliwy, wszystkim po równo przez półtorej godziny, nie jest dopingiem, nieuchronnie staje się zwykłym hałasem. A ponieważ czegoś takiego jeszcze nigdy nie było, Mundial 2010 powinien zostać uznany za wydarzenie historyczne.
Radosna wiadomość ze Szwajcarii - Roman Polański wolny. Ale podobno bezpiecznie może się czuć teraz poza Szwajcarią tylko we Francji i w Polsce. Doradzałbym Polskę. Bo jeżeli Amerykanie nie daj Boże się ruszą, to czy Francuzi będą chcieli umierać za Polańskiego?
Lubelska kopalnia Bogdanka sprzedaje węgiel Śląskowi! Elektrociepłowni Rybnik to się opłaca. Bogdanka jest kopalnią wyjątkową pod każdym względem. Jest na giełdzie, oferuje węgiel tańszy niż kopalnie śląskie, nikt do niej nie dopłaca, przynosi zyski. No i prywatna ona jest. Bezdyskusyjnym powodem sukcesów Bogdanki jest to właśnie, że jest prywatna. To znaczy nie jest naszym skarbem narodowym, przedsiębiorstwem strategicznym, nie jest perłą, klejnotem, nie zalicza się do sreber rodowych lub też - owszem, zalicza się, ale do tych sreber, które bezpowrotnie straciliśmy. I skutki tej złodziejskiej wyprzedaży majątku narodowego odczuwamy my, wszyscy obywatele - uwaga, tu z tonu ironicznego przechodzę na normalny - odczuwamy w ten sposób, że nie dopłacamy do niej, odwrotnie, ona płaci podatki i mamy dzięki niej tańszy węgiel. A w Lubelskiem ludzie mają pracę, i to coraz więcej pracy, bo w najbliższych planach Bogdanka ma zatrudnienie tysiąca dodatkowych osób. Jakie to szczęście, że nikt nie wspomniał o prywatnej Bogdance w kampanii wyborczej! Mielibyśmy procesy sądowe i zapewnienia obu kandydatów, że są absolutnie przeciw prywatyzacji kopalń, a Bogdankę upaństwowią zaraz po wyborach.
Mundial się skończył. Turniej ten był pierwszą wielką imprezą sportową, która odbyła się bez dopingu publiczności. Takie w każdym razie wrażenie mogli odnieść ci, którzy siedzieli przed telewizorami. Ale ci na stadionach też pewnie nie słyszeli niczego poza stałym rykiem chóru trąbek. Może w meczu finałowym od czasu do czasu gardła kibiców, szczególnie holenderskich, wygrywały przez chwilę z trąbkami, ale na ogół było tak, że ryk zagłuszał wszystko. Doping, żeby był dopingiem, musi być skierowany do konkretnych osób. Zapewne te wuwuzelowe szaleństwa dźwiękowe miały być dopingiem mobilizującym wszystkie kolejne drużyny, dwudziestu dwóch zawodników za każdym razem. Niestety, doping sprawiedliwy, wszystkim po równo przez półtorej godziny, nie jest dopingiem, nieuchronnie staje się zwykłym hałasem. A ponieważ czegoś takiego jeszcze nigdy nie było, Mundial 2010 powinien zostać uznany za wydarzenie historyczne.
Radosna wiadomość ze Szwajcarii - Roman Polański wolny. Ale podobno bezpiecznie może się czuć teraz poza Szwajcarią tylko we Francji i w Polsce. Doradzałbym Polskę. Bo jeżeli Amerykanie nie daj Boże się ruszą, to czy Francuzi będą chcieli umierać za Polańskiego?
Lubelska kopalnia Bogdanka sprzedaje węgiel Śląskowi! Elektrociepłowni Rybnik to się opłaca. Bogdanka jest kopalnią wyjątkową pod każdym względem. Jest na giełdzie, oferuje węgiel tańszy niż kopalnie śląskie, nikt do niej nie dopłaca, przynosi zyski. No i prywatna ona jest. Bezdyskusyjnym powodem sukcesów Bogdanki jest to właśnie, że jest prywatna. To znaczy nie jest naszym skarbem narodowym, przedsiębiorstwem strategicznym, nie jest perłą, klejnotem, nie zalicza się do sreber rodowych lub też - owszem, zalicza się, ale do tych sreber, które bezpowrotnie straciliśmy. I skutki tej złodziejskiej wyprzedaży majątku narodowego odczuwamy my, wszyscy obywatele - uwaga, tu z tonu ironicznego przechodzę na normalny - odczuwamy w ten sposób, że nie dopłacamy do niej, odwrotnie, ona płaci podatki i mamy dzięki niej tańszy węgiel. A w Lubelskiem ludzie mają pracę, i to coraz więcej pracy, bo w najbliższych planach Bogdanka ma zatrudnienie tysiąca dodatkowych osób. Jakie to szczęście, że nikt nie wspomniał o prywatnej Bogdance w kampanii wyborczej! Mielibyśmy procesy sądowe i zapewnienia obu kandydatów, że są absolutnie przeciw prywatyzacji kopalń, a Bogdankę upaństwowią zaraz po wyborach.
Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX










