Bogdan Lis Dla Bogdana Lisa, dawnego działacza "Solidarności", ks. Jankowski jest postacią ambiwalentną: "To tak jakby dwie osoby w jednej, dlatego że ksiądz Jankowski jeszcze w czasie strajku sierpniowego, później 16 miesięcy legalnego działania Solidarności i okresu stanu wojennego, to jeden człowiek, a drugi - to z okresu funkcjonowania i kształtowania się polskiej wolności i demokracji już po 1980 roku" - stwierdza Lis i dodaje: "Myślę, że tak, jak ta pierwsza część tej jego historii jest chlubna, to to, co potem robił do chlubnych nie należy". Lis podkreśla, że krytycznie oceniał wypowiedzi ks. Jankowskiego z czasów III RP, w których pojawiały się wątki antysemickie: ""To burzyło jego wizerunek jako księdza, kapelana. Podkreślało też jeden element, który się pojawiał dość często, a mianowicie oskarżenia polskiego Kościoła, duchowieństwa o antysemityzm. On dawał pożywkę dla tego typu oskarżeń".
Karol Guzikiewicz Inaczej los ks. Jankowskiego po 1989 roku ocenił wiceprzewodniczący Komisji Zakładowej Solidarności Stoczni Gdańskiej Karol Guzikiewicz: "Był nieugięty, mimo że te ataki na niego nie ustawały i mimo że przyjaciele, którym pomagał w stanie wojennym, stali się nagle wrogami. Myślę o wszystkich tych, którzy dzisiaj może będą mówić inaczej, a tak naprawdę odwrócili się od księdza".
Marcin Przeciszewski Prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej Marcin Przeciszewski podkreślił rolę, jaką ks. Jankowski odegrał w budowaniu "Solidarności": Ksiądz Jankowski był wielkim symbolem polskiej drogi do +Solidarności+, którego zasług nie mogą przesłaniać pewne błędy popełnione w okresie późniejszym". Prezes KAI przypomniał też, że ks. Jankowski zasłużył się jako działacz charytatywny.
O. Maciej Zięba Dominikanin o. Maciej Zięba o aktywności zmarłego w czasach "Solidarności" powiedział: ""Od momentu, gdy ks. Jankowski zdecydował się wejść do Stoczni, odprawić tam mszę świętą i być z +Solidarnością+ cały czas, to te lata zapisują go w historii naszej niepodległości złotymi zgłoskami". "Największe słowa uznania o ks. Jankowskim w tamtym czasie słyszałem od wielu ludzi, także o lewicowych poglądach, niezwiązanych z Kościołem" - dodał.
Janusz Świadek "Zmarłemu w poniedziałek ks. Henrykowi Jankowskiemu Polska zawdzięcza wolność" - dobitnie stwierdził przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek. "Odszedł od nas wielki człowiek, wielki kapłan i człowiek +Solidarności+" - podkreślił. "Był jednym z przewodników kościelnych, który przeprowadził Solidarność przez okres stanu wojennego" - wspominał.
Bogusław Sonik Bogusław Sonik, obecnie eurodeputowany PO, również zapamiętał ks. Jankowskiego z czasów "Solidarności": "Był dla nas wyrazem, że
Kościół popiera nasz ruch" - stwierdził. "Dawał nam nadzieję, że nie jesteśmy sami i warto trwać oporze" - mówi były opozycjonista.
Jerzy Borowczak Dawny opozycjonista i działacz związkowy Jerzy Borowczak wspomina ks. Jankowskiego jako swego przyjaciela, "takiego z krwi i kości". "Otrzymałem od niego wiele pomocy i podczas stanu wojennego, kiedy straciłem pracę i wtedy, gdy ożeniłem się - dawał mi ślub, chrzcił moje dzieci i był ojcem chrzestnym mojego najmłodszego syna Marcina" - podkreślił. "I ja go też nigdy nie opuściłem, do ostatnich dni z nim byłem" - dodał.