Wczoraj wieczorem Nicolas Sarkozy udzielił wywiadu telewizji publicznej i było to pierwsze takie wystąpienie prezydenta od wybuchu afery wokół nielegalnego finansowania jego kampanii wyborczej przez Lilianne Betencourt
Według księgowej najbogatszej Francuzki Sarkozy i jego minister pracy Eric Woerth dostawali od Bettencourt koperty z dziesiątkami tysięcy euro. Prokuratura prowadzi w tej sprawie kilka śledztw. Sarkozy zaprzeczył, że Woerth i on sam mieli z tą sprawą coś wspólnego.
Woerth ma przeforsować reformę emerytur - najbardziej ambitne przedsięwzięcie prezydenta, który chce wydłużyć wiek emerytalny z 60 do 63 lat. Opozycja i związki zawodowe protestują. Wystąpienie Sarkozy'ego ma być początkiem ofensywy prezydenta, który osiągnął sondażowe dno; popiera go dziś zaledwie 26 proc. Francuzów. Wczoraj Sarkozy zapowiedział też na jesień zmiany w rządzie.