Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
Kampania prezydencka się skończyła, a wraz z nią - ugodowy ton Jarosława Kaczyńskiego. Jeszcze niedawno mówił o współpracy i gratulował zwycięstwa Bronisławowi Komorowskiemu.
Dziś prezes
PiS kreśli już inną linię. Jasno zadeklarował, że "nie będzie współpracował z nikim, kto był nie w porządku wobec jego brata i innych ofiar smoleńskiej katastrofy". - Bo zachowania wobec nich były haniebne, one politycznie i moralnie wykluczają współpracę - powiedział Kaczyński w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej". Dodał, że błędem kampanii było nie dość mocne zaakcentowanie "negatywnych spraw, które dla Polski niesie prezydentura Komorowskiego".
W ślad za prezesem idą inni politycy PiS. Kilkunastu posłów, w tym była szefowa sztabu Kaczyńskiego
Joanna Kluzik-Rostkowska, ma zostać ukaranych za niegłosowanie przeciw Grzegorzowi Schetynie, gdy ten zostawał marszałkiem Sejmu. Uaktywnił się niewidoczny w kampanii
Zbigniew Ziobro, który napisał list do Komorowskiego w obronie krzyża pod Pałacem Prezydenckim. Kilkudziesięciu posłów PiS utworzyło zespół ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, aktywnie działa w nim
Antoni Macierewicz.
PiS czeka przegrupowanie sił. Jeszcze w lipcu rada polityczna partii wskaże kandydatów na wicemarszałka Sejmu, szefa klubu, nowych wiceprezesów i członków komitetu politycznego.
Szefem klubu zostanie zapewne jego obecny rzecznik Mariusz Błaszczak, wicemarszałkiem miała być Joanna Kluzik Rostkowska (choć teraz podpadła głosowaniem w sprawie Schetyny).
Niewykluczone, że nowym wiceprezesem PiS zostanie Elżbieta Jakubiak, która też była w sztabie Kaczyńskiego.