http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Artysta: Wójt podburzył wieś. Sam spalę Stodołę.

Piotr Pacewicz
2010-07-10, ostatnia aktualizacja 2010-07-10 15:58

Rafał Betlejewski: - Ktoś stał wokół stodoły z grabiami i patrzył, pilnował. Co czuł? Poprzez inscenizację chciałbym odsłonić także jego sekret
Rafał Betlejewski: - Ktoś stał wokół stodoły z grabiami i patrzył, pilnował. Co czuł? Poprzez inscenizację chciałbym odsłonić także jego sekret
Fot. Filip Klimaszewski

Sołtys: Nie ma zgody. Betlejewski wprowadził nas w błąd

Pod Tomaszów Rafał Betlejewski przeniósł stodołę ze wsi Godaszewice
Fot. Rafał Betlejewski
Pod Tomaszów Rafał Betlejewski przeniósł stodołę ze wsi Godaszewice
W najbliższą niedzielę 11 lipca z okazji rocznicy mordu w Jedwabnem we wsi Zawada pod Tomaszowem Mazowieckim spłonie stodoła Rafała Betlejewskiego
Fot. Rafał Betlejewski
W najbliższą niedzielę 11 lipca z okazji rocznicy mordu w Jedwabnem we wsi...
ZOBACZ TAKŻE

* Zobacz jak sytuacja wyglądała dwa dni wcześniej: Spłonie stodoła. Żydzi podzieleni
* Pociąg osobowy: Pacewicz rozmawia z Betlejewskim [wideo]
* Kontrowersje: Betlejewski: prowokacja czy ściema


Do piątkowej "Gazety" napisałem tekst o przygotowaniach do bulwersującego wydarzenia artystycznego z okazji 69 rocznicy zbrodni w Jedwabnem. Performer Rafał Betlejewski chce dokonać symbolicznego Spalenia Stodoły we wsi Zawady 5km na zachód od Tomaszowa, niedaleko trasy Warszawa Katowice.

Ma to - tłumaczy - odbudować utraconą przez Polaków wspólnotę cierpienia z Żydami.

Betlejewski opowiadał mi w tekście, że wieś zareagowała na projekt pozytywnie, szykowała poczęstunek, miała być nawet orkiestra.

Ale teraz napisał na swej stronie www.tesknie.com, że w niedzielę spali Stodołę sam.

Co się stało? Przedstawiamy dwie częściowo sprzeczne relacje: artysty i sołtysa. Nie potrafię rozstrzygnąć, jak to się wszystko odbyło naprawdę.

WERSJA ARTYSTY

Rafał Betlejewski: - Wójt gminy Tomaszów Mazowiecki nie wyraził zgody na Spalenie Stodoły. Żeby było jasne, ani on, ani sołtys nie musieli wyrażać zgody. Spalenie odbędzie się na wydzierżawionej działce, zostało zgłoszone policji i straży pożarnej z prośba o zabezpieczenie planu filmowego. Ale wójt wykazał się proaktywnością. W piątek skierował do mnie oficjalne pismo, że nie wyraża zgody na przeprowadzenie tej imprezy - tak to określił.

Pismo na twój adres?

- Zadzwonił, żebym je odebrał w siedzibie gminy. Potem dzwonił do sołtysa, do policji, do straży pożarnej. W związku z tym sołtys wsi, pan Krzysztof Ogórek, wysłał po swojej wsi Zawada okólnik, w którym informuje, że impreza Spalenia Stodoły jest nielegalna i że ani Koło Gospodyń Wiejskich, ani Orkiestra Straży Pożarnej nie będzie w niej uczestniczyć.

W rozmowie ze mną sołtys był miły, przepraszał, ale tłumaczył, że skoro nie ma zgody przełożonych, musi się wycofać.

Bez ochrony przeciwpożarowej nie możesz tego zrobić.

- Sołtys zaprosił mnie jeszcze w piątek na spotkanie, w którym wziął udział także szef policji i straży pożarnej. Odradzali mi przeprowadzenie projektu, ale podkreślali, że podejmą się zabezpieczenia, jeśli ja to przeprowadzę.

Publikacja w ”Gazecie” mogła mieć wpływ na decyzje władz?

- Trudno mi powiedzieć, ale wszyscy czytali twój artykuł

Czy sołtys i w ogóle wieś a potem także wójt rozumieli, co jest celem Spalenia Stodoly? Czy to komentowali?

- Wójt argumentował tak: taki wizerunek może źle wpływać na lokalną ludność. Nie wiem, co to znaczy, cytuję. I że pożar jest niebezpieczeństwo pożaru, co jest racjonalną obawą. Wójt poinformował mnie też, że powinienem był przyjść do niego na początku i wtedy jego decyzja byłaby może inna. Ale wybrałem złą kolejność, a jego zgody nie ma.

Sołtys zarzuca ci, że nie powiedziałeś mu prawdy. Nie mówiłeś, że to uczczenie rocznicy Jedwabnego

- A to ciekawe! Kłamie w żywe oczy. Wyraźnie mówiłem o całym "Tęsknię za tobą Żydzie", sam powiedział mi, żebym na razie nie mówił za dużo o Żydach, że lepiej tego nie rozgłaszać. Wprowadziłem go w cały projekt. Mówiłem, że jest duże zainteresowanie polskich i swiatowych mediów, że może przyjechać wielu dziennikarzy.

Może każdy z was rozumiał to, co chciał zrozumieć. Tak czy inaczej sołtys twierdzi, że o Jedwabnem nawet nie wspomniałeś.

- Nic na to nie poradzę.

Ale na tym spotkaniu z strażakami i gospodyniami

- Zastosowałem się do jego sugestii, żeby nie mówić o kontekście żydowskim. Wiedziałem, że to i tak do nich dotrze, bo będą informacje w mediach. Nie usiłowałem wcisnąć tej prawdy ludziom między oczy na pierwszym zebraniu.

Na forum dyskusyjnym przy Forum Żydów Polskich wychwalają dziś wójta za decyzję i ironizują, że pewnie zarzucisz mu antysemityzm.

- Jestem od tego daleki, nikomu nie zarzucam antysemityzmu. To by było nadużycie.

Powracają też opinie, że Spalanie Stodoły to dla Żydów pomysł nie do przyjęcia. Czy nie jest ci przykro, że dziś, w rocznicę pogromu w Jedwabnem, dochodzi do takich zgrzytów?

- Tak, to nieprzyjemna sytuacja dla mnie osobiście. Te wszystkie oskarżenia Wciągam to w orbitę dynamiki całego projektu "Tęsknię za Tobą, Żydzie". Spodziewałem się, że może dojść do gestów dramatyzujących, ale nie wiedziałem, z której strony.

To jak to się odbędzie?

- Będzie pewnie sporo gapiów, trochę ludzi zapowiada swój przyjazd m.in. z Warszawy. Około 19.30 spróbuję opowiedzieć o swoim projekcie, przeczytam trochę listów, które dostałem, ogłoszę listę kilkuset nazwisk osób, które zamówiły karteczki do spalenia. Karteczki miały symbolizować nieżyczliwe myśli wobec Żydów, ale nie wiem oczywiście, co one dokładnie dla tych osób oznaczają. Z karteczkami wejdę do stodoły. I ktoś ją podpali - zapewne około 20.00.

Nie boisz się pożaru?

- Boję się. Ale to bliskie zboże na moim polu zaoram, zgodnie z sugestią straży pożarnej.

Czy nie zastanawiasz się nad odwołaniem tego wszystkiego ze względu na mieszkańców Zawady, których jednak wprowadziłeś w błąd. Oni stoją niejako na przegranej pozycji, nie będą już po prostu świadkami

Tego wydarzenia.

- Z całym szacunkiem Spalenie Stodoły nie jest skierowane do mieszkańców Zawady. Nie jestem teatrem obwoźnym. Generalnie nie wprowadzam ich błąd. Każdy, kto wpisze w google "stodoła" i "betlejewski" dowie się, co robię. Poza tym to sołtys zadecydował, co im powiedzieć. Jak tylko pada słowo Żyd, wszyscy wpadają w panikę.

MÓWI SOŁTYS:

- I co to będzie panie sołtysie?

Sołtysem Zawady, Krzysztof Ogórek: - Na obecną chwilę nie ma pozwolenia ani policji, ani straży pożarnej, ani samorządu. Prawda jest taka, że pan Betlejewski wprowadził nas w błąd, nie powiedział całej prawdy, mówił tylko o filmie dokumentalnym, nie widziałem nic w tym złego. Pomyśleliśmy, ze wykorzystamy to, ze filmowcy kręcą, zrobimy piknik. Dopiero potem wszedłem na stronę internetowa, też trochę mojej winy, że tak późno, i tam czytam, że on organizuje Spalenie Stodoły, że chce uczcić rocznicę Jedwabnego. Do czegoś takiego to się nie podkładam, nie powinno być przy tym ani orkiestry ani poczęstunku, to by trzeba w milczeniu, nie przy kotlecie. Nie będę wysyłał ludzi, by się bawili przy uczczeniu śmierci Żydów.

Może pan Betlejewski, który jest bardzo miły, nie kłamał, ale nie powiedział całej prawdy. Gdyby powiedział cala prawdę, to bym zgody nie wyraził.

On twierdzi co innego. Że rozmawiał z panem o swoim projekcie, mówił o tych napisach ”Tęsknie za tobą Żydzie”, tłumaczył o co chodzi ze Stodołą. I że to pan mu poradził, żeby na razie nie mówić o Żydach

- Nic mi nie mówił, wspomniał tylko o antysemityzmie, może dwa trzy zdania powiedział, ale nie mówił, że to jakaś rocznica Jedwabnego, tylko ze będzie film dokumentalny. Niczego takiego nie powiedziałem, nie pamiętam, bym coś w ogóle mówił o Żydach. Rozmawialiśmy jasno i czytelnie, o Żydach powiedziałem tylko, że się semityzmem nigdy nie interesowałem, nic na ten temat nie wiem. Nawet nie wiedziałem, że teraz jest rocznica Jedwabnego, nie jestem rozmówcą do takiego tematu. On próbował o tym rozmawiać, ale ja tematu nie ciągnąłem.

Gdyby powiedział całą prawdę, to byśmy inaczej rozmawiali, inaczej bym reagował. Zostałem wykorzystany przez pana Betlejewskiego. Nie fair postąpił. Potem rozmawiał na Zawadzie z dyrygentem orkiestry, z paniami z Koła Gospodyń Wiejskich. Myśleliśmy, że w słusznej i dobrej sprawie.

Taka rocznica to indywidualna sprawa każdego, ja sobie tego nie przemyślałem, nie mam zdania wypracowanego, nie wiem, jakbym ostatecznie postąpił, na pewno nie byłoby orkiestry i kotleta. Podejrzewam, że nie byłoby w ogóle zgody.

A jakie znaczenie miała opinia wójta?

- To mój przełożony, ale ja nie byłem przy rozmowach pana wójta z panem Betlejewskim. Wiem, że zadeklarował, że jest przeciw

Przecież to po tamtej rozmowie zmienił pan zdanie. Sadzę, ze wójt zadzwonił do pana i

- Wójt wyraził swoją opinię, ale ja mówię do pana swoimi zdaniami. Jest w Polsce wolność, każdy robi to, co uważa.

Zadzwoniłem do pana Betlejewskiego, że niestety rezygnuję z tego, przeprosiłem go, że nie możemy, powiedziałem, że trochę nas wprowadził w błąd. No i co? Nie ma pozwolenia, negatywnie się wypowiedzieli strażacy i policja. Jeżeli jednak będzie to robił, to ma zadzwonić na straż i oni będą się starali zabezpieczać. Chyba że policja mu obstawi stodołę i nie dopuszczą go.

Strażacy będą się starali zabezpieczyć, ale jest bardzo gorąco, teren usycha w oczach. Jak rozmawialiśmy na początku tygodnia, to jeszcze była wilgoć. Do pola pszenżyta może być od tej stodoły ze 20 metrów, a strażacy twierdzą, że od gorąca do 50 metrów będzie się palić wszystko. I trawa i to zboże poszłoby z ogniem. 100 metrów dalej jest następny łan zboża, a potem wieś. Wtedy się tyle ludzi spaliło, może teraz nie trzeba ryzykować, ze pół wsi pójdzie z dymem

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 18 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':