Olewnik przesłuchiwany był na tajnym posiedzeniu komisji. Ani on, ani członkowie nie zdradzili więc, o jakie informacje chodzi. PAP, powołując się na źródło w komisji, ujawnia, że Olewnik mówił głównie o nieprawidłowościach na ostatnim, olsztyńskim etapie śledztwa (z lat 2006-07). I dotyczy to m.in. sekcji zwłok zamordowanego w 2003 r. Krzysztofa.
- Pan Olewnik podzielił się z nami wiedzą, która wymaga weryfikacji w prokuraturze - skomentował przewodniczący komisji
Marek Biernacki (PO).
Przypomnijmy, że komisja śledcza - jak pisaliśmy w piątek - kończy pracę. We wrześniu zamierza przedstawić raport końcowy. Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku, która równolegle bada popełnione wcześniej przez policjantów i prokuratorów błędy w tej sprawie, przedłużyła śledztwo do końca roku. Włodzimierz Olewnik oświadczył wczoraj, że gdyby nie komisja śledcza, to gdańskie śledztwo też mogłoby się "rozmyć", a sprawa już zostałaby umorzona.