List publikuje portal gazeta.pl. Napieralski pisze w nim między innymi: - W trakcie kampanii prezydenckiej prezentowaliśmy inne wizje Polski. Z satysfakcją obserwowałem, że w wielu sprawach dotyczących praw socjalnych, in vitro, bezpłatnej edukacji, służby zdrowia, czy wycofania polskich żołnierzy z Afganistanu prezentował Pan stanowisko w wielu punktach zbieżne z postulatami, które od lat głosi
Sojusz Lewicy Demokratycznej i które stały się fundamentem mojej kampanii w tych wyborach. Pozwala mi to z optymizmem myśleć o naszej dalszej współpracy. Chcę głęboko wierzyć, że postulowane przez Pana rozwiązania znajdą drogę do szybkiej realizacji.
- List ma charakter gratulacyjny. Jest też naszą deklaracją współpracy, bo każda rozsądna siła polityczna w Polsce powinna współpracować z prezydentem - mówi Tomasz Kalita, rzecznik
SLD. I dodaje, że Komorowski w trakcie kampanii złożył wiele obietnic, z których teraz trzeba go rozliczyć. A w liście czytamy odwołanie do kampanii: - Mam nadzieję, że hasło "Zgoda buduje, bo Polska jest najważniejsza" będzie Panu towarzyszyło przez kolejne pięć lat sprawowania zaszczytnego urzędu Prezydenta Rzeczpospolitej. Bo tylko razem, jak ja z kolei mówiłem, możemy zmienić Polskę - pisze Napieralski.