http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Prezydent obietnic

Renata Grochal, Piotr Skwirowski
2010-07-06, ostatnia aktualizacja 2010-07-06 00:12

Fot. Wojciech Olkusnik / Agencja Gazeta

Czy Komorowski dotrzyma przedwyborczych deklaracji? Niektórzy posłowie PO już buntują się przeciw refundacji in vitro i parytetom na listach wyborczych dla kobiet

SONDAŻ
Czy Komorowskiemu uda się zrealizować obietnice?

Tak, wszystkie
Tak, ale tylko te skierowane do stałego elektoratu
Nie
Nie interesuje mnie to

Dziś na Zamku Królewskim Bronisław Komorowski ma odebrać uchwałę Państwowej Komisji Wyborczej o wyborze na prezydenta.

Wygrana Komorowskiego oznacza, że PO straciła wymówkę, by nie proponować reform, "bo i tak prezydent wszystko zawetuje". Ekonomiści nie mają wątpliwości: choć na jesieni będą wybory samorządowe, a w 2011 r. parlamentarne - Platforma musi zabrać się do roboty.- Rząd musi zignorować presję związaną z rokiem wyborczym i skupić wysiłki na zmniejszeniu deficytu budżetowego, nawet jeśli finanse Polski są w lepszej sytuacji niż w innych krajach europejskich - ostrzegał wczoraj prezes NBP prof. Marek Belka.

- Wyborcy oczekują działań od PO. Jeśli Platforma nie będzie nic robić, przegra wybory - dodaje Ryszard Petru, główny ekonomista BRE Banku. - Polacy właśnie pokazali, że mogą zagłosować na Kaczyńskiego.

Politycy PO zdają sobie z tego sprawę. - Musimy wreszcie położyć na stole ustawy: reformę służby zdrowia, reformę finansów publicznych. Jeśli tego nie zrobimy, opozycja i media powiedzą, że nie potrafimy rządzić - mówi "Gazecie" poseł Jarosław Gowin z zarządu Platformy.

Jednak PO w roku wyborczym wybierze raczej strategię małych kroków, a nie bolesnych reform. - Nie możemy podzielić losu AWS: zrobić reformy i polec - mówi nam jeden z liderów partii.

Tym bardziej że Komorowski złożył w kampanii wiele obietnic, m.in.: że nie będzie obligatoryjnego podnoszenia wieku emerytalnego, likwidacji KRUS, a emerytury mundurowe będą zmieniane tylko nowo przyjmowanym do służby (od 2012 r.). Zmiany - jeśli nastąpią - będą więc odroczone w czasie.

Marszałek obiecał też przywrócenie 50-proc. ulgi na przejazdy dla studentów, podwyżki dla nauczycieli, a także refundację zapłodnienia in vitro i parytet dla kobiet na listach wyborczych.

Część obietnic Komorowskiego już wywołuje wewnętrzny konflikt w Platformie. - W najmniejszym stopniu nie czuję się zobligowany do popierania parytetów ani refundacji in vitro. To zobowiązania prezydenta elekta - mówi nam Gowin, platformiany konserwatysta.

Refundacji in vitro broni wiceszef klubu PO Janusz Palikot: - Nie może Gowin rządzić partią. Jak będzie większość w Sejmie, to ustawa będzie uchwalona. Trzeba pamiętać, że in vitro to dla wielu par, które mają problemy z posiadaniem dzieci, rozwiązanie ostateczne. Państwo powinno pomóc też biednym.

Europoseł Sławomir Nitras z zarządu PO: - Potrzebne jest osobiste zaangażowanie prezydenta Komorowskiego i znalezienie większości w Sejmie w sprawie in vitro. Trzy czwarte PO, SLD i Joanna Kluzik-Rostkowska z PiS mogą nie wystarczyć.

W kancelarii premiera trwają prace nad strategią na najbliższe 500 dni. Tusk rozmawiał wczoraj o niej z zarządem partii. W planie na najbliższe miesiące mają znaleźć się reforma służby zdrowia i zapowiedziana już przez ministra finansów Jacka Rostowskiego reforma finansów publicznych. Rząd chce ograniczyć wzrost wydatków budżetu, wprowadzając tzw. regułę wydatkową: wydatki będą rosły najwyżej o 1 proc. ponad inflację. W 2011 r. oszczędności z tego tytułu mają wynieść 3 mld zł, w 2012 r. - 5,5 mld zł.

O przyspieszeniu reform szef klubu PO Grzegorz Schetyna rozmawiał wczoraj z wicepremierem Waldemarem Pawlakiem z koalicyjnego PSL. Od Pawlaka dowiedzieliśmy się tylko, że "trzeba przyspieszyć odbiurokratyzowanie gospodarki".

PSL dystansuje się od PO: - Będziemy popierać działania zmierzające do modernizacji Polski, natomiast nie chcemy brać odpowiedzialności za obietnice Platformy - mówi "Gazecie" szef klubu ludowców Stanisław Żelichowski.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 33 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':