http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kaczyńskiego tylko Lublin

Wojciech Szacki
2010-07-05, ostatnia aktualizacja 2010-07-05 20:47

Przed drugą turą Bronisław Komorowski zwiększył przewagę nad Jarosławem Kaczyńskim w miastach, a Kaczyński nad Komorowskim - na wsi

 0,11MB
0,11MB
SERWISY
Było jak przed dwoma tygodniami - północ i zachód Polski głosowały chętniej na Bronisława Komorowskiego, wschód i południe trzymały z Jarosławem Kaczyńskim.

W drugiej turze wyborów prezydenckich Bronisław Komorowski zwyciężył w dziewięciu z 16 województw. W porównaniu z 2005 r., gdy z Donaldem Tuskiem wygrywał Lech Kaczyński, kandydat PO odbił województwo kujawsko-pomorskie.

Gdy zejdziemy na poziom powiatów albo - jak na mapce obok - gmin, widać, że na terenach zdobytych przez Komorowskiego są wyspy należące do Kaczyńskiego. Jednak więcej przyczółków w regionach Kaczyńskiego zdobył kandydat PO. Za Komorowskim wyraźnie opowiedziały się mniejszości - na północy litewska (okolice Sejn), na wschodzie białoruska (Hajnówka), na południowym wschodzie - ukraińska (powiat bieszczadzki).

Wakacje zrobiły swoje: frekwencja w miastach była mniejsza niż w pierwszej turze (57,57 proc. w porównaniu z 58,10 proc.), a na wsi - sporo wyższa - 51,25 proc. (było 49,26 proc.). To kilkaset tysięcy wyborców, nie da się jednak oszacować, jak wielu z głosujących na wsi to uzbrojeni w zaświadczenia o prawie do głosowania turyści, którzy głosowali na urlopach czy działkach, a ilu - dodatkowo zmobilizowanych przez PiS mieszkańców wsi.

W każdym razie na wsi Kaczyński wygrał 59 do 41 proc. Szef PiS zyskał od pierwszej tury prawie milion nowych wyborców na wsi! Komorowski mniej, bo niecałe 700 tysięcy. Kandydat PO odbił to sobie w miastach - głosowało na niego tam ponad 1,2 mln więcej osób niż w pierwszej turze. Kaczyński zyskał w miastach nieco ponad 800 tys. wyborców. Ostateczny wynik w miastach to 59,48 proc. do 40,52 proc. dla Komorowskiego.

Z większych miast - powyżej 250 tys. mieszkańców - Kaczyński wygrał tylko w Lublinie. Najlepszy wynik uzyskał w Łomży - 68,89 proc., Zamościu - 68,60 proc., Rzeszowie - 67,2 proc.

Zwycięstwo Komorowskiego najokazalsze było w Poznaniu - 69,87 proc., Koszalinie - 68,11 proc. i Zielonej Górze - 66,86 proc.

"Gazeta" sprawdziła w Państwowej Komisji Wyborczej, ile zaświadczeń o prawie do głosowania wzięli mieszkańcy 11 największych miast. Było ich ćwierć miliona, z czego prawie 100 tys. w Warszawie (wszystkich zaświadczeń było ok. 800 tys.).

Własny rekord frekwencji pobiła gmina Rewal nad Bałtykiem - 90 proc.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 36 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':