http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Polska w rękach Tuska

Mirosław Czech
2010-07-04, ostatnia aktualizacja 2010-07-04 20:26

Mirosław Czech
Fot. Pawel Kiszkiel / AG
Mirosław Czech
SONDAŻ
Czy Polacy będą żałować swojego wyboru, którego dokonali 4 lipca?

Tak
Nie
Nie wiem

Wygrał Bronisław Komorowski, choć po wpadkach firm demoskopijnych z I tury wyborów, do podania ostatecznych wyników przez PKW należy zachować ostrożność. Walka była niezwykle wyrówna i prowadzona do końca. Jarosław Kaczyński dokonał rzeczy prawie niemożliwej - zwiększył poparcie dla siebie i dla swojej formacji do poziomu dotąd nie notowanego.

Wizja Polski, jaką przedstawił, odpowiada połowie Polaków. Nie przeszkodziła im kompromitacja hasła IV RP, sojusz z Lepperem i Giertychem i nieudana prezydentura Lecha Kaczyńskiego. Uznali, że katastrofa smoleńska potwierdziła słuszność jego diagnozy spraw polskich oraz konieczność kontynuacji. Uwierzyli mu, że się zmienił i że może reprezentować tych, którym się nie powiodło. Nie tylko zwolenników prawicy katolicko-narodowo-konserwatywnej, lecz również sympatyków lewicy z nostalgią wspominających czasy Gierka.

PiS jest opozycją potężną, otwartą na sojusze z PSL i SLD. Bez Kaczyńskiego nie da się sensownie poukładać polskich spraw. Do wyborów parlamentarnych będzie go niósł znakomity wynik z właśnie zakończonej elekcji prezydenta.

Platforma stoi przed nie lada wyzwaniem. Wygrana jej kandydata oznacza niezwykle trudny test z rządzenia. Pełnia władzy zobowiązuje do podjęcia kroków odważnych, bez oglądania się na słupki poparcia.

Kalkulacja przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi podpowiadać będzie ostrożność, bo zgodnie z powiedzeniem premiera Donalda Tuska, sztuka polega nie na tym, by wprowadzić reformy, lecz na takim zmienianiu Polski, aby nie stracić poparcia wyborców.

Wygrana Komorowskiego jest ogromnym sukcesem przywódcy PO. Ustępując z rywalizacji o fotel prezydenta, Tusk zaryzykował własną pozycją. Odniósł sukces i dziś niepodzielnie rządzi polityką polską. Od niego w największym stopniu zależy kierunek, w jakim potoczy się rozwój kraju.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 46 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':