Straciliśmy 30 lat. W trakcie kampanii wyborczej okazało się, że rządzący w roku 1980 Edward Gierek był patriotą i najlepszym I sekretarzem w PRL-u. Po co w takim razie był cały Sierpień i zakładanie "Solidarności"?
Obalając Gierka, najwyraźniej wszyscy się pomylili. Gdyby takie bezwarunkowe poparcie okazać Gierkowi nie obecnie, ale podczas jego rządów - kiedy nikt się do tego nie kwapił - z ich autora zrobiłoby to co najmniej premiera już wtedy.
Po co więc było czekać z tym tyle lat? Dziś mielibyśmy wszyscy to już przynajmniej dawno za sobą.
Ocena:
0 głosów

Skaczemy bliżej. Biegamy wolniej. A w zwisie jesteśmy dwa razy gorsi niż w PRL-u
