Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
Zobacz co się działo w tamtych czasach:
Tak się zaczynał KOR | Jak władza nienawidziła warchołów
Radom '76 - wspomnienia uczestników | Śmierć Pyjasa
>
- Z punktu widzenia historii Polski Edward Gierek był szefem satelickiego reżimu działającego w granicach przyzwolenia Moskwy - mówił dziś w TOK FM Jurek. - Nie ułatwia to poparcia Jarosława Kaczyńskiego. Na szczęście swoją deklaracją złożyłem pół godziny po wyborach. Inaczej z każdym kolejnym dniem nie byłoby to łatwiejsze - ocenił. Dodał, że taktykę Kaczyńskiego uważa "za bardzo niebezpieczną". - To pozostawi ślad i skutki. Prawda jest taka, że zwycięzcą okazuje się
SLD. Z tym będziemy walczyć od poniedziałku - zapowiedział.
Jarosław Kaczyński oświadczył wczoraj w Sosnowcu, że Edward Gierek opozycję "jakoś tam tolerował, a nie zamykał do więzień". Mówił też, że Gierek "choć był komunistą, to był komunistą patriotą". I że był znacznie bardziej łagodny od swojego poprzednika. A przede wszystkim chciał budować Polskę silną, tak, by znalazła się w pierwszej dziesiątce światowych potęg. W "Kropce nad i" w TVN24 mówił, że powiedział to "co od wielu lat myślał" i że mocarstwowa postawa Gierka "była dobra".
Jego słowa spotkały się dziś z ostrą reakcją b. działaczy opozycji demokratycznej. Na wspólnej konferencji wystąpili dziś
Jan Lityński (Partia Demokratyczna, Andrzej Czuma i
Stefan Niesiołowski (obaj z Platformy).
- Jarosław Kaczyński był młodym, dwudziestokilkuletnim człowiekiem. Nie może powiedzieć, że nie pamięta tego, co działo się w Ursusie, Radomiu, Grudziądzu, tego, że KOR zapisał w swoich rejestrach ponad 1800 prześladowań konkretnych osób - mówił Czuma. - Sądzę że warto zapytać przyjaciela politycznego Jarosława Kaczyńskiego, Antoniego Macierewicza [aktywnego działacza opozycji w latach 70], czy potwierdza opinię że jakoś tolerowano opozycje i nie zamykano do więzienia - dodał.
Jest mi przykro - mówił z kolei Lityński, który jak przypomniał - "trzykrotnie miał sankcje w okresie gierkowskim". - Nie rozumiem, jak człowiek, który cały czas dzielił, odsądza wszystkich przeciwników od czci i wiary i uważa, że ci którzy nie są z nim, stoją tam gdzie w latach 70 i 80 stało ZOMO mówi takie rzeczy, ewidentnie mijając się z prawdą.
Przypomniał, że z Czumą i Niesiołowskim poznał się właśnie w latach 70 - kiedy siedzieli w więzieniu, był jednym z działaczy opozycji, którzy organizowali dla nich pomoc.
Lityński przypominał też o buncie robotniczym w Radomiu w czerwcu 1976 r. - Ludzie byli tam bici, dostawali do 10 lat więzienia. Przebaczenie nie może oznaczać amnezji i zapomnienia czym był system komunistyczny
- Zgadzam się, że dziś w Polsce nie należy ludzi dzielić według tego co robili przed 1980 r. Ale to nie oznacza, że powinniśmy mieć amnezję. Polska niepodległa wyrosła z tego, że ludzie protestowali i siedzieli w więzieniach.
- To żenujący przykład fałszowania historii , koniunkturalizmu politycznego, cynizmu, gotowości powiedzenia każdej nieprawdy byle dorwać się do władzy - oceniał z kolei Niesiołowski.
Jednocześnie Czuma podziękował za poparcie Adama Gierka, syna Edwarda dla Bronisława Komorowskiego. Wcześniej Adam Gierek deklarował, że w II turze skreśli obu kandydatów. Ostatecznie jednak zdecydował się głosować na Bronisława Komorowskiego. - Czasy są ciężkie, nie może być tak, że będziemy mieli u władzy zwalczające się siły polityczne -
mówił w rozmowie z "Gazetą".
Popierający Komorowskiego b. opozycjoniści podkreślali, że opowiadają się za zakopaniem podziałów sprzed lat:
- W czasach Edwarda Gierka siedziałem około pięciu lat. Byłem zatrzymany lub aresztowany pięćdziesiąt kilka razy. Mamy prawo nawoływać do pojednania z tymi, któzy przedtem byli po II stronie, wypełniali szeregi wojsk i służb podtrzymujących system totalitarny w Polsce - mówił Czuma. - Mamy podstawę do apelu o zatarcie w pamięci złych rzeczy, o przebaczenie. Mamy prawo do cieszenia się, że ludzie z dawnego reżimu przechodzili na okopy wolności.
Paweł Poncyljusz z
PiS wyjaśniał dziś w
TVP Info, że Kaczyński odnosił się "do ogólnej oceny, bardziej w wymiarze międzynarodowym". - To były czasy w których może nieudolnie, ale pewne aspiracje polskie były definiowane i były może nieudolne próby podejmowania działań tak, by Polska wzrastała coraz wyżej. Ja nie kwestionuję że panowie Czuma czy Niesiołowski bardzo ucierpieli w wyniku procesu "Ruchu" i zostali osądzeni na wiele lat - dodał.
Gest Kaczyńskiego wobec Gierka nie wzbudził entuzjazmu wśród prawicowo nastawionych internautów, choć nie wszyscy mieli okazję go zobaczyć. Sprzyjające Kaczyńskiemu "Wiadomości" TVP o nim nie poinformowały, co
zauważyła w swojej recenzji Dominika Wielowieyska.
Na Facebooku pojawił się za to plakat autorstwa przeciwników Kaczyńskiego, na którym zwyczajem partyjnych dygnitarzy Gierek całuje Kaczyńskiego. Poniżej cytaty z Sosnowca, a obok przypomnienie dramatycznych wydarzeń z Ursusa i Radomia w 1976 r. i sierpnia 1980 r.
