Jednostronicowy list jeszcze nie dotarł do Jarosława Kaczyńskiego. Można go
przeczytać na portalu
radia TOK FM. Bronisław Komorowski dziękuje w liście za dotychczasową współprace i pisze jak widzi urząd prezydenta: - Powinien być patronem pozytywnych zmian, których przeprowadzenie zależy od ponadpartyjnej zgody. Dlatego chciałbym już dziś zadeklarować, że jeśli w najbliższą niedzielę Polacy obdarzą mnie zaufaniem, zbuduję płaszczyznę współpracy rządu i opozycji. Moim marzeniem jest, byśmy już od poniedziałku próbowali uzgodnić wspólne stanowisko w najistotniejszych dla Polski sprawach. Komorowski wylicza sprawy dla niego najważniejsze:
- tworzenie możliwości i rozwoju i miejsc pracy dla młodych ludzi,
- przyszłość polskich szpitali i dostępność do usług medycznych,
- nowoczesne wsparcie dla młodych rodzin.
Marszałek Sejmu pisze też o publicznych mediach: - Ważnym tematem jest również odpartyjnienie mediów publicznych. W ostatnim czasie poruszyła mnie zwłaszcza decyzja władz
TVP o odmowie wsparcia akcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dla powodzian. Jest to koronny dowód na to, że media publiczne nie spełniają swojej misji. Zwracam się do Pana z apelem o wpłynięcie na władze TVP w tej sprawie - zaapelował do prezesa
PiS. Ten już mu odpowiedział na konferencji prasowej: - Ja nie mam wpływu na telewizję publiczną. Natomiast apeluję do wszystkich telewizji: publicznej i prywatnych, żeby równo potraktowały akcje pomocy powodzianom organizowane przez
Caritas i Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy - powiedział
Jarosław Kaczyński.
Kandydat PiS prosił, by zarówno akcja Caritasu, jak i WOŚP zostały "czynnie" przez te telewizje poparte. - To będzie dowód tego, że tu nie chodzi o nic innego, jak tylko o pomoc dla powodzian. A tylko wtedy te akcje mają swój właściwy sens. Ja bardzo na to liczę - zaznaczył.