W ostatnich godzinach przed ciszą wyborczą
PiS nada reklamówkę Jarosława Kaczyńskiego w formie orędzia do narodu. - Tym spotem wygramy wybory - mówi "Gazecie" sztabowiec Jarosława Kaczyńskiego. Inny dodaje: - Trwa półtorej minuty, damy go w porze największej oglądalności, przed i po głównych programach informacyjnych. Będzie miał formę orędzia, Jarosław zaapeluje do Polaków o głosy.
Reklamówka powstawała do późnej nocy ze środy na czwartek, po debacie z Bronisławem Komorowskim.
W ostatnim dniu kampanii Kaczyński będzie podróżował: Warszawa (spotkanie ze studentami), potem woj. świętokrzyskie, kujawsko-pomorskie i znów Warszawa: koncert i - jak słyszymy - zabawa do nocy.
Wczoraj prezes PiS też był w rozjazdach. Wizytę w Sosnowcu zaczął od pochwał dla polskiego kapitału w zakładzie fryzjerskim. Ostrzyc się nie dał, ale usłyszał komplement: - Prezes nie potrzebuje się farbować. Z siwizną dobrze wygląda.
W mieście urodzenia Edwarda Gierka, w latach 70. pierwszego sekretarza KC PZPR, Kaczyński walczył o lewicowych wyborców. - Choć był komunistą, to był komunistą patriotą - mówił o Gierku. I wspominał: - Opozycję jakoś tam tolerował, a nie zamykał. Śmiano się z tego 10. miejsca na świecie [PRL miała być 10. potęgą gospodarczą świata], a ja się nie śmiałem. Wiedziałem, że to nieprawda, ale uważałem, że to zdrowa ambicja. Miał nawet ambicje dalej idące, takie mocarstwowe. Uważam to za dobre.
O PRL Kaczyński mówił także na największym w tej kampanii wiecu - w Białymstoku. - Polska nie była wolna, ale wysiłkiem milionów powstawało wiele fabryk i innych przedsięwzięć - przemawiał Kaczyński.
Na wiecu powiewał transparent: "Chcesz mieć prezydenta polskiego, głosuj na Kaczyńskiego".
Przed prezesem wystąpił satyryk Janusz Rewiński: - Głosuj na Jarka, to pójdziesz na Żubra [marka piwa]. Głosuj na Komorowskiego, to pójdziesz na żebry.
Kandydata PO wspomniał europoseł PiS Michał Kamiński. - Usłyszeliśmy od marszałka, że dla niego również Polska jest najważniejsza. Bronku z Budy Ruskiej, cieszymy się, że jesteś za Polską - wołał Kamiński. Tłum odpowiadał: - Bronek, do budy. Kaczyński wrócił do podziału na Polskę liberalną i solidarną. - Po stronie liberałów nie stoi jedna partia. To ogromne siły, również media. Wmawiają, że być za Polską solidarną to obciach. Żeby wrzucić kartę za Polską solidarną, trzeba mieć odwagę i determinację.
Prezes PiS pamiętał o mniejszości prawosławnej na Podlasiu. - Tu żyją katolicy, prawosławni, a nawet Tatarzy. I synagogi można tu znaleźć. Podlasie to region, który pokazuje, że dobrymi Polakami można być i pod zwykłym krzyżem, i pod tym przekreślonym. To wielkie bogactwo - mówił Kaczyński. W Supraślu zapalił świeczkę na grobie prawosławnego ordynariusza polowego Wojska Polskiego abp. Mirona, ofiary katastrofy pod Smoleńskiem.
W trakcie wizyty na Podlasiu Kaczyński wystąpił w "Kropce nad i" w
TVN 24. Gdy
Monika Olejnik pokazała okładkę wspierającej Kaczyńskiego "Gazety Polskiej" sugerującą podobieństwo między kłamstwem katyńskim a sytuacją po katastrofie smoleńskiej, szef PiS odparł: "Nie jestem w stanie zapanować nad całym światem".
W sztabie PiS była wczoraj
Marta Kaczyńska, bratanica Jarosława Kaczyńskiego. Zachęcała do udziału w aukcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na rzecz powodzian, której przekaże broszkę w kształcie tulipana symbolizującą odmianę tego kwiatu nazwanego "Maria Kaczyńska".
Wczoraj Kaczyńskiego bez entuzjazmu poparł Janusz Korwin-Mikke, który w pierwszej turze był czwarty (2,48 proc.). "Tym, co chcą głosować, radzę: zamknąć oczy, zatkać uszy - i głosować na Jarosława Kaczyńskiego!" - napisał w blogu.