http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Białoruś zaczyna śledzić internautów

Andrzej Poczobut, Grodno
2010-07-02, ostatnia aktualizacja 2010-07-01 17:32

Od wczoraj osoby, które chcą skorzystać z wi-fi lub internetowej kafejki, muszą się wylegitymować, a ich dane musi spisać właściciel sieci lub lokalu. Ci ostatni muszą też zanotować odwiedzane przez internautów strony.


Fot. Artur Farbiszewski
Od wczoraj obowiązuje rozporządzenie prezydenta Aleksandra Łukaszenki, które oznacza koniec anonimowości w internecie. "Władze rozpoczęły psychologiczny atak na ostatnią fortecę wolności słowa na Białorusi" - pisze portal internetowy Karta-97.

Firmy i organizacje dostarczające Białorusinom internet mają przez rok przechowywać dane użytkowników sieci oraz informacje o stronach, które odwiedzali. Dostęp do tych danych ma KGB, MSW oraz operacyjno-analityczne centrum przy prezydencie, które ma kontrolować internet.

- Główną przyczyną ataku na internet są zbliżające się wybory prezydenckie - twierdzi medioznawca Aleś Ancipienka. Łukaszenka, który rządzi Białorusią już 16 lat, zapowiedział, że zamierza w przyszłym roku znowu ubiegać się o fotel prezydencki. Tradycyjne media jak radio, telewizja i gazety są od dawna kontrolowane przez reżim. Internet stał się więc dla Białorusinów furtką do niezależnych informacji.

Według oficjalnych danych dostęp do sieci ma dziś co trzeci Białorusin, a najbardziej popularnymi serwisami informacyjnymi są opozycyjne wobec Łukaszenki. Dysydencką Kartę-97 odwiedza dziennie nawet dziesięciokrotnie więcej osób niż sztandarowy rządowy portal Biełaruś Siegodnia.

Władze chcą pójść za ciosem i zgodnie z upublicznionym już projektem rozporządzenia ministerstwa łączności zamierzają blokować dostęp do stron o niepożądanej treści. - Jestem przekonany, że w trakcie kampanii wyborczej taki los spotka niektóre opozycyjne witryny - mówi Ancipienka.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':