Przed niedzielnym starciem Komorowskiego z Kaczyńskim w drugiej turze wyborów prezydenckich "Gazeta" rezygnuje z tradycyjnego sondażu wyborczego.
Przed pierwszą turą wyniki badania telefonicznego PBS DGA dla "Gazety" odbiegały znacząco od wyników wyborów. Tym razem zamiast sondażu przedstawiamy prognozy wyborcze przygotowane przez: wiceprezesa PBS DGA Ryszarda Pieńkowskiego, psychologa społecznego prof. Janusza Czapińskiego i politologa prof. Radosława Markowskiego.
Zaczęło się jednak od sondażu. Przez trzy dni, od poniedziałku do środy, ankieterzy PBS DGA w domach badanych pytali o ich preferencje wyborcze. Pytali też m.in. o to, na kogo głosowali w pierwszej turze i jak bardzo są zdecydowani, by głosować w niedzielę.
"Surowy" wynik tego sondażu brzmiał: Komorowski - 41 proc., Kaczyński - 34 proc. Niezdecydowanych było 14 proc., a 11 proc. nie chciało powiedzieć, na kogo zagłosują.
Te dane wysłaliśmy ekspertom, którzy zasiedli do skomplikowanych obliczeń - który kandydat ma bardziej zmobilizowanych zwolenników, jak zagłosują wyborcy polityków, którzy odpadli w pierwszej turze, czyi zwolennicy nie chcą się przyznać, na kogo zagłosują.
Sondaż był przeprowadzony przed drugą debatą telewizyjną, którą zdaniem większości komentatorów wygrał Kaczyński.
Dziś ostatni dzień kampanii, o północy zaczyna się cisza wyborcza.