http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Profesor Pimko* bierze odwet

Olga Szpunar, Bartłomiej Kuraś
2010-07-01, ostatnia aktualizacja 2010-07-01 12:10

- Załatwili nas. Stracę rok, lecz gdybym nie protestował, straciłbym szacunek do siebie - mówi Kamil

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



W LO im. Eugeniusza Romera w Rabce - ukończyła je m.in. Maria Kaczyńska - od wprowadzenia nowej matury w 2005 r. nikt nie oblał egzaminu ustnego z polskiego. Aż do teraz. Nie zdało pięciu uczniów, w tym czterech twórców studniówkowego kabaretu.

Tuż po studniówce na stronie szkoły ukazuje się oświadczenie: „Rada Pedagogiczna Romera podjęła decyzję o ukaraniu autorów części »artystycznej « balu (...). Żaden z wybranych do »zabawy « nauczycieli nie przypuszczał, że zostanie potraktowany jak »debil «".

Lekcja pierwsza: trzy razy trzy

Quiz "w konwencji wiejskiej" był przerywnikiem studniówki. W nagrodę nauczyciele mieli dostać m.in. buraki:

- Jak miał na imię Napoleon?

- Bonaparte - odparł nauczyciel.

- Czy trzy razy trzy jest sześć, czy są sześć?

- Jest sześć - wypaliła polonistka.

Uczniowie mówią, że właściwie to nie wiedzieli, czy nauczyciele podjęli żart, czy nie.

Dwójka prowadzących quiz dostała nagany. Dyrektor liceum Marek Świder: - 200 osób na sali, wystrojeni, polonez, ta oprawa wymaga chyba kultury? To nie miejsce na szopkę. Nauczyciele zostali obrażeni, a moim zadaniem jest występować w ich obronie.

Szymon Czyszczoń z klasy 3d, która przygotowała skecz: - Do końca balu nauczyciele bawili się świetnie.

Ale na filmie ze studniówki skeczu nie ma. Firma, która bal nagrała, tłumaczy, że wycięła skecz na żądanie dyrekcji. Próby rozpowszechniania go skończą się doniesieniem do prokuratury - zapowiedział dyrektor. A klasie 3d nie dał zgody na start w zawodach narciarskich.

Uczniowie urządzili przed szkołą protest, było ok. 50 osób, w tym kilkoro rodziców. Prosili o pomoc starostę i małopolskie kuratorium oświaty. Starosta nie zrobił nic. Kurator uznał, że sprawę trzeba wyjaśnić, ale "w stosownym czasie", by nie zakłócać przygotowań do matur.

Matur uczniowie obawiali się najbardziej, poprosili więc kuratorium o przysłanie obserwatora.

Szymon Czyszczoń dostał list. Wycięte z gazety litery naklejone na kartkę układały się w zdanie: "Załatwimy was".

Lekcja druga: dowodu nie ma

Uczniów egzaminowała Magdalena Tomalak, polonistka, która na balu powiedziała, że "trzy razy trzy jest sześć". Nie zdali. Tomalak: - Śmiałam się na studniówce do łez, dlatego bardzo boli mnie, że niezdane matury ktoś łączy z zemstą. Oni oblali, bo byli do egzaminu nieprzygotowani.

- Jeden z uczniów uczestniczących w przedstawieniu zdobył za ustny polski maksymalną liczbę punktów - mówi dyr. Świder. Ale nie dodaje, że chłopak ten nie protestował - w przeciwieństwie do kolegów.

Fakt, że oblani nie byli orłami z polskiego. Marzena ma na świadectwie ocenę dopuszczającą, dwóch Szymonów - podobnie, Kamil ma trójkę.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 69 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':