Trzymetrowa rzeźba ze sztucznego kamienia, która stanęła przed zielonogórskim aquaparkiem, przedstawia gimnastykującą się parę. Mężczyzna i kobieta, wygięci w łuk, trzymają się za ręce. Są nadzy. Autorką dzieła jest Agnieszka Wolska, studentka wrocławskiej ASP.
W połowie ubiegłego tygodnia, kilka dni przed otwarciem aquaparku, Wolska przywiozła odlew i zabrała się za ostatnie szlify. Postać mężczyzny z pomnika nie spodobała się jednak prezydentowi miasta Januszowi Kubickiemu (
SLD). Wolska dostała od niego ultimatum - albo obetnie penisa, albo rzeźba zniknie sprzed basenu. Artystka uległa i wykastrowała gimnastyka dzień przed wielkim otwarciem aquaparku.
- Basen będą odwiedzać tysiące ludzi. Niektórym taki widok mógłby przeszkadzać - tłumaczył swoją decyzję prezydent Kubicki.
Z postawy lewicowego prezydenta kpią zielonogórscy radni
PiS. - No to mamy basen pod eunuchem. Prezydent szukał nazwy dla basenu i ją ma - żartuje Jacek Budziński, szef klubu PiS w radzie miasta.
- Byliśmy niedawno w Brukseli i oglądaliśmy pomnik sikającego chłopczyka. Nie raził nikogo. Podobnie byłoby w Zielonej Górze. A tak, mamy pomnik kalekę - dodaje radna PiS Eleonora Szymkowiak. Dziś autorka rzeźby trochę żałuje, że nie broniła męskości gimnastyka. - Byłam bardzo zestresowana. Myślałam, że łatwiej odciąć część rzeźby, niż szukać gdzieś dźwigu i miejsca, gdzie mogłabym ją postawić. Choć z drugiej strony to cenna nauczka. Wiem teraz, na co stać decydentów.
Kubicki w całej sprawie czuje się pokrzywdzony. - W żadnym ze wcześniejszych projektów przedstawionych przez artystkę nie było przyrodzenia. Czuję się oszukany. Dla mnie to artystka przez małe a - tłumaczy i wyjaśnia, że po prostu wymaga, tak jak w sklepie, tego, co zamówił. - To nie jest żadna cenzura - ucina.
Igor Myszkiewicz, wiceprezes Związku Polskich Artystów Plastyków w Zielonej Górze: - W średniowieczu zniszczono większość rzeźb antycznych. Później okaleczono dzieła mistrzów renesansu. Myślałem, że to już przeszłość, karta zamknięta, coś, z czego się dzisiaj śmiejemy. Jak się okazuje, niekoniecznie - komentuje.
Prof. Lew Starowicz, seksuolog, uważa, że prezydentem kierowała zwykła pruderia i strach przed krytyką ze strony ultrareligijnych środowisk. Według Starowicza prezydent rozpoczął już kampanię wyborczą do jesiennych wyborów samorządowych. A protesty pod pomnikiem mogłyby zmniejszyć jego szansę na reelekcję.
- Przecież to oczywiste, że rzeźba nagiego mężczyzny przedstawia też jego penis. W ogóle nie chwytam tej idei, żeby mężczyznę kastrować. Czy mieszkańcy Zielonej Góry nie wiedzą, jak wygląda penis? Czy w mieście mieszkają same kobiety i do tego dziewice? - pyta seksuolog. - Ludzie podchodzą do nagości normalnie. Przypuszczam, że do Zielonej Góry będą zjeżdżać teraz tłumy wycieczek. Po co? Żeby zobaczyć ewenement na skalę kraju, czyli jak w XXI w. wygląda cenzura obyczajowa - mówi Lew Starowicz.
Wczoraj Janusz Kubicki wręczył artystce biały T-shirt z obrazkiem penisa i napisem: "Tylko tego mi brak".
Wolska poczuła się urażona, ale proponuje wyjście z kłopotliwej sytuacji. - Wystarczy dokleić brakujący fragment, zretuszować i nic nie będzie widać - mówi.