Dziś rano Napieralski (13,68 proc. głosów w I turze) spotka się z Partią Kobiet, by zapytać, komu powinien przekazać swoje ponad 2 mln wyborców. Szefowa PK Iwona Piątek nie chce powiedzieć, jaka jest decyzja partii. - Pan Napieralski powinien usłyszeć ją pierwszy - tłumaczy.
- Bronisław Komorowski jest z punktu widzenia kobiet lepszym kandydatem, choć nie idealnym - mówi "Gazecie" prof.
Magdalena Środa z rady Kongresu Kobiet Polskich. - Problemy kobiet zostały mu narzucone z zewnątrz, ale marszałek rozumie, że już nie ma odwrotu. A ze strony Kaczyńskiego kobiety nie mają żadnego wsparcia.
Dziś też spotka się zarząd
SLD i szefowie regionów. - To stara zagrywka Napieralskiego - mówi jeden z członków zarządu. - Zarząd będzie stanowić góra 20 proc. wszystkich obradujących i decyzja zapadnie taka, jak chce Napieralski: Sojusz zapewne nie wskaże nikogo. Bo gdyby decydował zarząd, oczywiście nasze głosy dostałby Komorowski.
Ryszard Kalisz (członek zarządu) wczoraj w TOK FM już zadeklarował, że zagłosuje na kandydata PO. - Mamy do czynienia z dwoma wizjami Polski. Obywatelskiej, w której człowiek staje się obywatelem, to wizja Komorowskiego - mówił Kalisz. - I Polski, gdzie obywatel jest przedmiotem, dla Kaczyńskiego ważny jest naród, który ma własne, samoistne interesy, a jedynym, który te interesy rozpoznaje, jest władza, a władzą jest Kaczyński. Dlatego zagłosuję na Komorowskiego.
Wczoraj kandydata PO poparła też SdPL, partia b. marszałka Sejmu Marka Borowskiego. - Przewaga Komorowskiego nad kandydatem PiS wynosi tylko 5 proc., a II tura odbywa się 4 lipca, kiedy wiele osób będzie się przemieszczać. Możliwe więc są wszelkie niespodzianki, a ja nie chcę żadnych niespodzianek, jeśli chodzi o wybory prezydenckie - mówił Borowski. - Dlatego jasno i otwarcie mówię, że choć w I turze nie głosowałem na Komorowskiego, teraz oddam na niego głos z całkowitym przekonaniem. Doceniam jego przywiązanie do ładu demokratycznego, konstytucji i jego proeuropejskość. Jako człowiek lewicy nie mogę zagłosować na Jarosława Kaczyńskiego. Bo przez dwa lata swoich rządów budował Polskę klerykalną z ojcem Rydzykiem w tle, nieszanującą ludzi, skłóconą z sąsiadami, niechętną Europie. I budował tę Polskę w atmosferze PiS, czyli "Podejrzliwości i Strachu".
Borowski zaapelował do Napieralskiego, by zajął jasne stanowisko. - Bo to jest ważne dla przyszłości Polski, jak i dla przyszłości lewicy - argumentował Borowski.
- Będą głosował na Komorowskiego - powiedział wczoraj
Aleksander Kwaśniewski w
TVN 24. - Zachęcam do głosowania na Komorowskiego polityków i wyborców lewicy, którzy się jeszcze wahają. Komorowski gwarantuje, że będziemy mieli politykę odpowiedzialną i skuteczną. Stabilność rządu w tych trudnych warunkach, jakie są na świecie jest dziś wartością.
Wcześniej Komorowskiego poparli inni lewicowi liderzy, m.in. Wojciech Olejniczak, Tomasz Nałęcz, Aleksander Kwaśniewski i Włodzimierz Cimoszewicz.