reż. Jacek Borcuch, dystr. TiM Film Studio, Polska, 2009
Bardzo rzadkie w polskim kinie połączenie inteligentnego scenariusza z doskonałą pracą całej ekipy.
Opowieść o dorastaniu w czasach stanu wojennego na Helu. Licealista zakłada zespół punk-rockowy i poznaje dziewczynę. W tle są jego rodzice - matka działająca w "Solidarności" oraz ojciec w Marynarce Wojennej (w tej roli jedyny gwiazdor w filmie Andrzej Chyra).
Na festiwalu w Gdyni "Wszystko, co kocham" było najdłużej oklaskiwanym przez widownię filmem. Słusznie.