http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

To już nie jest Nasza-klasa

Tomasz Grynkiewicz
2010-06-26, ostatnia aktualizacja 2010-06-26 01:06

Nasza-Klasa
Nasza-Klasa
fot. Nasza-Klasa

Internauci opuszczają najpopularniejszy serwis społecznościowy w Polsce. Protestują przeciwko nowemu regulaminowi, który daje Naszej-klasie prawo do wszystkich zdjęć, informacji i wpisów

Maciej Popowicz (rocznik 1984). Założyciel portalu nasza-klasa.
Fot. Łukasz Giza / AG
Maciej Popowicz (rocznik 1984). Założyciel portalu nasza-klasa.
Nasza-Klasa
fot. Nasza-Klasa
Nasza-Klasa
Porównanie liczby odwiedzin portalu Nasza Klasa (niebieski) oraz Facebook (czerwony)
Porównanie liczby odwiedzin portalu Nasza Klasa (niebieski) oraz Facebook (czerwony)
Porównanie liczby odwiedzin w zależności od województwa. Na czerwono zaznaczono portal Facebook.com a na niebiesko NK.pl
Porównanie liczby odwiedzin w zależności od województwa. Na czerwono zaznaczono portal Facebook.com a na niebiesko NK.pl
Nasza-klasa, najpopularniejszy w Polsce serwis społecznościowy, który przyciągnął ok. 14 mln internautów, zmienił w tym tygodniu nazwę na Nk.pl. I kazał użytkownikom zaakceptować nowy regulamin - kto tego nie zrobi, wciągu 30 dni straci konto.

Użytkownicy się buntują. Arkadiusz (Warszawa): "W całym moim życiu internetowym usunąłem konta w2-3 serwisach. Dziś ten zaszczyt kopnął nk.pl". Przemysław (Poznań) na Naszej-klasie zostawił znajomym informację, że będzie już tylko na Facebooku. Patrycja z konta na Naszej-klasie usunęła nazwisko. Ktoś na forum pisze: "konta nie usunąłem, ale usunąłem 99 proc. zdjęć".

Ile osób nie chce nowych zasad? - Obecnie odsetek osób, które nie zaakceptowały nowych regulacji, jest niższy niż 1 proc. - mówi Joanna Gajewska, rzecznik serwisu. Można szacować, że nie więcej niż 140 tys.

Internautów zirytowało zmuszanie ich do udzielenia zgody spółce na nieodpłatne przetwarzanie danych, w tym wizerunku. M.in. w "celach reklamowych spółki i jej kontrahentów, w ramach serwisu lub poza serwisem". I licencji na praktycznie wszystko, co opublikowali w serwisie.

"Bezczelność. Administratorzy domagają się praw do naszych prywatnych fotografii, które umieściliśmy w portalu" - pisze do "Gazety" Zbigniew zGdańska. - Nasza-klasa uzyskuje prawa do wszystkiego, co użytkownik zamieszcza w swoim profilu, i może to wykorzystywać w dowolnych celach, łącznie z reklamami, wydawaniem albumów, gadżetów itd. - potwierdza radca prawny Mateusz Trojanowski zMeritum Kancelarii Radców Prawnych Ejtminowicz Skibicki Trojanowski i Partnerzy w Gdyni.

-Użytkownik nie mógłby być pewien, że jego wizerunek i jakiś ciekawy wpis nie znajdzie się np. na kubku Naszej-klasy sprzedawanym w supermarkecie - dodaje.

Co spółka na zarzuty? -Niektóre zapisy prawnie brzmią, niestety, drakońsko -przyznaje Gajewska. Podkreśla, że spółka zmian nie ukrywa, jak "niektóre podmioty w gąszczu innych zapisów". Ale wprowadza je nie po to, by pokazywać np. zdjęcia na billboardach. - Właśnie rozpoczęliśmy testowanie gier, w których wyświetlanie innym użytkownikom podobizny współgraczy jest elementem usługi. Do tego potrzebna jest jednak zgoda na przetwarzanie wizerunku -tłumaczy Gajewska.

Co ciekawe, ludzie, protestując przeciwko zmianom wNaszej-klasie, chwalą sobie Facebooka, który święty nie jest - serwis też przyznaje sobie prawo do korzystania ze wszystkiego, co użytkownik opublikuje, i to na całym świecie.

W kwietniu niemiecki rząd odradzał internautom korzystanie z Facebooka, twierdząc, że serwis narusza przepisy o danych osobowych.

Wojciech Wiewiórowski, powołany wczoraj przez Sejm na nowego Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, podkreślał, że zajmie się ochroną danych osobowych w serwisach społecznościowych.

Zmian w regulaminie Nk.pl komentować nie chciał. Bo ich nie widział. -Dla wielu osób konto np. w Naszej-klasie i znajomości stały się częścią życia. W tej sytuacji każda zmiana zasad jest na granicy działania nie fair -mówi jednak. Protesty go cieszą. -To otwiera ludziom oczy, dostrzegają, na co się zgadzają, zaczynają pytać - dodaje.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 122 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    119 głosów