Prezes
PiS najpierw spotkał się z wójtem gminy w Nowej Wsi Lęborskiej. Przed urzędem jego zwolennicy skandowali: "Jarek, Jarek, zwyciężymy".
Potem Kaczyński pojechał do wsi Łebień, gdzie tydzień temu kanadyjska firma Lane Energy rozpoczęła prace przy pierwszym odwiercie poszukiwawczym gazu łupkowego.
- To może być wielki interes dla całego kraju, ale może być też tak, że przy wielkiej słabości państwa, różnego rodzaju zjawiskach patologicznych, Polacy tak naprawdę nie będą z tego wiele mieli. Inni będą mieli bardzo wiele - mówił na konferencji Kaczyński.
Jego zdaniem powinien powstać plan dotyczący wydobycia gazu łupkowego. - Jeśli rząd nie ma takiego planu, to znaczy, że się skompromitował - stwierdził Kaczyński. - W Sejmie jest projekt ustawy, która przewiduje, że jeżeli ktoś dostał koncesję na badania, wówczas od razu dostaje koncesję wydobywczą. To ustawa lobbystyczna. Jeśli pójdziemy tą drogą, to będzie źle. Jako prezydent będę strzegł jak źrenicy oka sprawy wydobycia gazu z łupków. Będę piętnował wszystkich, którzy będą próbowali tą sprawą handlować dla własnych interesów, a nie interesów Polski.
Potencjalnie trzy czwarte województwa pomorskiego może być położone na złożach gazu łupkowego. Taki teren obejmują wydane koncesje na poszukiwanie gazu.
Według niektórych ekspertów w Polsce może być od 1,4 do nawet 3 bln m sześc. gazu łupkowego. Dla porównania, ilość gazu w konwencjonalnych złożach szacuje się w Rosji na 47 bln, w Katarze - 14 bln, a w Iraku - 3 bln. Wydobycie gazu łupkowego wymaga jednak specjalnych technologii i jest droższe.
- 60 parlamentarzystów PiS od piątku będzie aktywnie przekonywać wyborców do poparcia Kaczyńskiego. Mają m.in. uczestniczyć w wiecach i rozdawać ulotki. W piątek spod Sejmu wyjechały cztery autokaty - przyozdobione wizerunkiem kandydata PiS i jego hasłem: "Polska jest najważniejsza". Zabrały 160 parlamentarzystów, którzy mają do końca kampanii agitować w województwach: łódzkim, śląskim, wielkopolskim, dolnośląskim, świętokrzyskim i mazowieckim.