http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

GIODO zmienia fotel

es
2010-06-25, ostatnia aktualizacja 2010-06-26 22:41

Dziś Sejm wybierze nowego generalnego inspektora ochrony danych osobowych. Jest tylko jeden kandydat: PO.


ZOBACZ TAKŻE
Kandydata Platformy dr. Wojciecha Wiewiórowskiego pozytywnie zaopiniowała wczoraj sejmowa komisja sprawiedliwości. Kandydat PiS-u - prof. Uniwersytetu Łódzkiego Dariusz Górecki - wycofał w przeddzień przesłuchania, "z przyczyn osobistych".

Dr Wiewiórowski jest specjalistą od prawa konstytucyjnego, pracownikiem naukowym Uniwersytetu Jagiellońskiego i od 2006 r. urzędnikiem w MSWiA, ostatnio dyrektorem departamentu informatyzacji.

Wczorajsze przesłuchanie w komisji sprawiedliwości było listą życzeń do przyszłego GIODO. Posłowie mówili, że powinien się zająć naruszaniem prywatności przez wyciekanie nagrań do internetu i telewizji z monitoringu miejskiego. Ryszard Kalisz (SLD) podawał przykłady wyciekania nagrań z centrów handlowych, jak znane osoby robią zakupy. Dr Wiewiórowski podkreślał, że to sprawy skomplikowane, a dzisiejsze prawo o ochronie danych nie jest dostosowane do epoki internetu.

Dzień wcześniej kandydat na GIODO był na społecznym wysłuchaniu zorganizowanym przez koalicję organizacji: Fundację Helsińską, fundację Panoptikon i Instytut Prawa i Społeczeństwa. Również tam mówił o niedostosowaniu prawa - nie tylko polskiego, ale też europejskiego i światowego, do najnowszych technologii. Odpowiadał na wiele konkretnych pytań. Uznał m.in., że GIODO ma prawo kontrolować zbieranie danych o wiernych przez Kościół katolicki, jeśli wykracza poza to, co niezbędne dla wykonywanych przez kościół funkcji. "Gazeta" zapytała, czy uważa, że prezydent powinien usunąć z raportu o likwidacji WSI nazwiska osób podejrzewanych przez likwidatorów o współpracę z WSI, skoro Trybunał Konstytucyjny usunął przepis, na podstawie którego zostały tam umieszczone. Dr Wiewiórowski, zastrzegając, że nie zna szczegółów, odpowiedział, że skoro podstawa prawna znikła, to dane powinny zostać usunięte (urzędujący GIODO Michał Serzycki oddalił wniosek umieszczonego w raporcie Jacka Merkla).

Kandydata na GIODO pytano, czy nie widzi problemu w tym, że z posady w MSWiA zajmie się m.in. kontrolą poczynań MSWiA? - Nie mam z tym żadnego problemu. Przeciwnie: wiedza zdobyta w MSWiA będzie mi pomocna. Słyszałem też opinie, że będę groźnym przeciwnikiem, bo wiem, co MSWiA knuje - stwierdził.

- Kandydat jest świetnym fachowcem. Mamy pewne wątpliwości, czy taka bezpośrednia zamiana ról: z urzędnika MSWiA na obrońcę praw obywateli jest właściwa. Poglądy na rolę GIODO oceniam jako zachowawcze - ocenia Katarzyna Szymielewicz, prezeska fundacji Panoptikon.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów