http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Okup za Olewnika: kulisy po latach

PAP, wrób
2010-06-25, ostatnia aktualizacja 2010-06-24 19:50

W szafie Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu odnaleziono ok. 60 tomów akt operacyjnych dotyczących zabezpieczenia akcji przekazania okupu za porwanego Krzysztofa Olewnika w lipcu 2003 r.

Krzysztof Olewnik w chwili porwania miał 25 lat. Więzili go dwa lata w piwnicy i dole na szambo
archiwum rodzinne
Krzysztof Olewnik w chwili porwania miał 25 lat. Więzili go dwa lata w piwnicy...
ZOBACZ TAKŻE
Dwa miesiące później porwany syn biznesmena spod Płocka został zamordowany. - Ktoś ukrył te akta i okłamał mnie - komentuje ojciec ofiary Włodzimierz Olewnik

Gdańska prokuratura apelacyjna wystąpiła do MSWiA o zgodę na wykorzystanie ich w śledztwie wyjaśniającym błędy funkcjonariuszy po porwaniu Olewnika. Po akta chce też sięgnąć sejmowa komisja śledcza ds. Krzysztofa Olewnika. - Potwierdzą bądź zaprzeczą naszym podejrzeniom, że akcja była źle przygotowana - mówi przewodniczący komisji Marek Biernacki (PO).

Według rodziny Krzysztofa 300 tys. euro dla bandytów zrzuciła z wiaduktu w Warszawie jego siostra - policjanci nie mieli nawet z nią kontaktu. Oględziny przeprowadzili po dwóch dniach, zamiast próbować zasadzki albo natychmiast podjąć trop. Bandyci podjęli okup i zniknęli. Zatrzymani zostali dopiero po trzech latach.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':