Wszystkie cztery partie centroprawicowe, które weszły do parlamentu, odrzuciły propozycje Ficy, m.in. stanowisko premiera i połowę stanowisk ministerialnych dla koalicjanta. - Mój plan stworzenie silnego, prosocjalnego rządu dwóch partii nie powiódł się - przyznał wczoraj u prezydenta Ivana Gaszparovicza Fico.
Jego populistyczna i lewicowa partia Smer zdobyła 35 proc. głosów, czyli dwa razy więcej niż druga w kolejności Słowacka Unia Chrześcijańska i Demokratyczna (SDKU). I to właśnie przywódczyni tej partii - Ivecie Radiczovej - prezydent Gaszparovicz powierzył misję utworzenia gabinetu. Radiczova ma na to czas do 8 lipca. Nie jest to dużo, ale przyszli koalicjanci rozmawiają o rządzie praktycznie od wieczoru wyborczego, gdy stało się jasne, że gabinet może powstać bez Ficy. - Naszym najwyższym priorytetem jest stworzenie Słowakom perspektywy dobrego życia - powiedziała wczoraj 53-letnia Radiczova, która najpewniej będzie nowym premierem.
Do koalicji ugrupowań centroprawicowych wejdzie też słowacko-węgierska partia Most-Hid.
Słowacja może się pochwalić najwyższym wzrostem gospodarczym w Europie, ale
bezrobocie sięga 15 proc. Słowaków, a deficyt - 8 proc. PKB.