Chłosta jako kara za pozamałżeński seks, przetrzymywanie aresztowanych bez oskarżenia, zniknięcia przeciwników reżimu, prześladowanie imigrantów - lista zarzutów autorów najnowszego 135-stronicowego raportu AI jest imponująca.
Najbardziej dostało się aparatowi bezpieczeństwa, który w Libii, tak jak w większości państw arabskich, ma niemal nieograniczoną władzę, a funkcjonariusze stoją poza prawem. Aresztują, przetrzymują w nieskończoność bez stawiania zarzutów i torturują ludzi podejrzanych o terroryzm lub sprzeciw wobec władzy.
Setki byłych więźniów nadal tkwią w zamknięciu, choć skończył się czas odsiadki, albo zostali uniewinnieni. Wciąż też stosuje się karę śmierci - wylicza AI.
Imigranci i uchodźcy z wnętrza Afryki, którym nie udało przedostać się z Libii do krajów Unii Europejskiej, są aresztowani, nielegalnie przetrzymywani i fatalnie traktowani. Dwa tygodnie temu władze, nie podając żadnego powodu, wyrzuciły z kraju UNHCR - ONZ-owską agendę ds. uchodźców.
Sam fakt, że raport mógł powstać, to duży sukces obrońców praw człowieka. W tym roku po raz pierwszy od lat władze Libii wpuściły zarówno AI, jak i Human Rights Watch. Wizyty zorganizowała fundacja rozwoju Kaddafich prowadzona przez syna dyktatora i jego potencjalnego następcę, Sajf Al-Islama Kaddafiego.
Jednak działacze podkreślają, że wbrew wcześniejszym obietnicom nie zostali wpuszczeni do więzień, musieli też ściśle trzymać się ustalonego przez fundację programu, który nie obejmował na przykład spotkań z rodzinami ofiar reżimu.
Autorzy raportu podkreślają, że Zachód nie powinien odpuszczać Kaddafiemu tylko dlatego, że
Libia ma gaz, ropę i jest ważnym partnerem w walce z terroryzmem. - Partnerzy Libii nie mogą kierować się wyłącznie własnym interesem, ignorując nieprzestrzeganie przez reżim praw człowieka - przekonuje Hassiba Hadżdż Sahrawi, szefowa programu ds. Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej w AI.
Libijski dyktator od kilku lat jest z honorami przyjmowany w zachodnich stolicach, m.in. w Paryżu, w Rzymie i Moskwie. W 2003 r. przyznał, że to Libia zorganizowała zamach na samolot pasażerski nad szkockim Lockerbie w 1988 r. i wypłacił rodzinom ofiar odszkodowanie. W zamian ONZ zniosła sankcje, a Waszyngton skreślił Libię z listy sponsorów terroryzmu.