W ubiegłym roku konsumenci najczęściej skarżyli się na banki. Do KNF wpłynęło 3,7 tys. skarg, aż o 1,6 tys. więcej niż w 2008 r. Klienci tych instytucji najczęściej zarzucali bankom błędy w ostatecznym rozliczaniu kredytów. Banki nie wykonywały np. zlecenia całkowitej spłaty kredytu albo robiły to z opóźnieniem. Bankom dostawało się też za opieszałość w wykonywaniu zleceń związanych z rachunkiem osobistym.
W działalności otwartych funduszy emerytalnych (2,9 tys. skarg) najbardziej nie podobał nam się sposób dokonywania transferów do innych
OFE.
Na firmy ubezpieczeniowe skarżyliśmy się w ubiegłym roku 2,1 tys. razy. W 2008 r. wpłynęło do KNF 1,6 tys. zażaleń. Jeśli chodzi o firmy specjalizujące się w ubezpieczaniu życia, najwięcej skarg dotyczyło odmowy wypłaty odszkodowania. Skargi na firmy majątkowe, które stanowiły 90 proc. wszystkich pism, dotyczyły przede wszystkim tego, że odszkodowanie nie zostało wypłacone na czas.
Tylko 266 skarg, o połowę mniej niż w 2008 r., padło natomiast pod adresem towarzystw funduszy inwestycyjnych i innych firm związanych z rynkiem kapitałowym (firmy inwestycyjne, spółki publiczne). Mniejszą liczbę skarg należy wiązać z tym, że w 2009 r. na skutek kryzysu takie usługi nie cieszyły się dużym powodzeniem. Jeśli już mieliśmy zastrzeżenia, najczęściej dotyczyły one sposobu prowadzenia polityki inwestycyjnej i wyceny jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych.