http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Już walczą o głosy lewicy

Renata Grochal, Paweł Wroński
2010-06-21, ostatnia aktualizacja 2010-06-21 13:02

Zwycięzcy I tury Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński po ogłoszeniu sondażowych wyników wygłosili w
swoich sztabach krótkie przemówienia
Zwycięzcy I tury Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński po ogłoszeniu sondażowych wyników wygłosili w swoich sztabach krótkie przemówienia
Wojciech Olkuśnik, Sławomir Kamiński

PO zaczyna rozmowy z SLD i PSL w sprawie drugiej tury. Sojusz stawia warunki: wśród nich m.in. wycofanie wojsk z Afganistanu, refundacja zabiegów in vitro przez państwo i parytet na listach wyborczych

Grzegorz Napieralski w swoim sztabie
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Grzegorz Napieralski w swoim sztabie
ZOBACZ TAKŻE
SONDAŻ
Kto wygra drugą turę?

Jarosław Kaczyński
Bronisław Komorowski
To bez znaczenia
Nie interesuje mnie to



Skończyła się pierwsza tura wyborów prezydenckich. Następna za dwa tygodnie - 4 lipca. Jeszcze nie ostygły emocje w sztabach wyborczych, a od dziś wystartują rozmowy liderów PO z szefami SLD i PSL w sprawie poparcia ich kandydata w drugiej turze.

Napieralski stawia warunki

Według naszych rozmówców szef Sojuszu Grzegorz Napieralski zgodzi się poprzeć Komorowskiego, ale pod kilkoma warunkami.

- Szef odwiedzi 16 województw, spotka się ze swoimi wyborcami i spyta ich o zdanie. Postawi też kilka warunków programowych kandydatowi PO, wśród nich będzie refundacja przez państwo zabiegów in vitro i parytet na listach wyborczych - mówi "Gazecie" rzecznik Sojuszu Tomasz Kalita.



...inni też

Rozmowy z ludowcami rozpoczęły się już w ubiegłym tygodniu. Ale - jak mówił nam jeden z liderów Platformy - przed ogłoszeniem wyników pierwszej tury nikt nie chciał się deklarować.

Wczoraj kandydat PSL Waldemar Pawlak unikał odpowiedzi, kogo ludowcy poprą przed drugą turą. - Z mojej strony będzie ciekawa propozycja - zapowiedział jedynie. A po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów dodał: - Ciekawe, jaki program przedstawią kandydaci.

Ale - jak usłyszeliśmy od jednego z polityków z władz PSL - decydować będzie nie Pawlak, lecz partia. Ludowcy raczej zaapelują do swojego elektoratu o poparcie Komorowskiego.

- Jak będzie druga tura, to wiadomo, że zagłosuję na Bronisława Komorowskiego, bo uważam, że gwarantuje on stabilność, brak wstrząsów - mówi "Gazecie" szef klubu PSL Stanisław Żelichowski. - Demokracja nie polega na tym, żeby rzucać paszkwile, podsłuchiwać obywateli, a to mieliśmy w IV RP.

Jednak jego zdaniem nie można przeceniać znaczenia apeli do elektoratu: - Ludzie mają swój rozum i sami wiedzą, na kogo głosować.

Robert Smoleń - koordynator kampanii Andrzeja Olechowskiego - powiedział nam, że decyzja w sprawie ewentualnego poparcia zapadnie w ciągu dwóch, trzech dni. - Dajemy sobie czas na refleksję i porównanie programów naszego i Bronisława Komorowskiego, bo to on wchodzi w grę. Chcemy, by elementy, które są ważne, zostały zaakcentowane w jego programie i kampanii. Jeśli takie zapewnienie uzyskamy, to możliwe jest poparcie z naszej strony.

Kaczyński i Komorowski już walczą o głosy

Sam Komorowski dziękował wczoraj za głosy wszystkim wyborcom. Dodał, że będzie zabiegał o wszystkie głosy, bo każdy głos może okazać się "głosem na wagę złota".

Pogratulował też swoim rywalom z SLD i PSL, o których poparcie będzie zabiegał przed drugą turą. - Chciałem w sposób szczególny podziękować Waldemarowi Pawlakowi. Dlatego, że chyba wspólnym wysiłkiem zdołaliśmy razem, pomimo konkurencji, zadbać o to, aby nie ucierpiało coś, co jest bardzo ważne dla Polski. Nie tylko koalicja, ale zdolność do współpracy, zdolność do współdziałania, pomimo różnic. Dziękuję ci, Waldku - mówił Komorowski, a sala skandowała "Waldek, Waldek!"

Komorowski pogratulował też wyniku Napieralskiemu. - To wynik, który na pewno napawa dumą kandydata prezydenckiego i chciałem powiedzieć, że chciałbym bardzo, aby ten wynik oznaczał lepsze czasy dla polskiej lewicy, bo polska lewica na polskiej scenie jest absolutnie niezbędna.

Jarosław Kaczyński powiedział w swoim przemówieniu, że między nim a Bronisławem Komorowskim są poważne różnice. - My chcemy polityki na poważnie i państwa na poważnie - mówił prezes PiS.

I zapowiedział dużą mobilizację przed drugą turą: - Nadchodzą dni, w których będziemy się różnić, ale mam nadzieję, że będziemy się pięknie różnić. Choć w niektórych sprawach będziemy się mocno różnić.

Kwaśniewski poprze Komorowskiego?

Jak twierdzą nasi rozmówcy w PO, Komorowskiego ma poprzeć w drugiej turze były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Wczoraj mówił, że w pierwszej turze "nie zrobił niespodzianek". Wcześniej zapowiadał, że zagłosuje na Napieralskiego.

- Nowy prezydent musi odcisnąć swój ślad, dać nam nowe marzenia i nowe wizje. Dać nam wreszcie silną egzekutywę, czyli umieć je zrealizować - zaznaczył Kwaśniewski.

Jego zdaniem głowa państwa będzie musiała zająć się efektywną współpracą z rządem. - NATO wymaga zakończenia sukcesem misji w Afganistanie, to nie jest łatwe. Jednym zdaniem, że wycofamy wojska, nie załatwia się takich spraw - mówił b. prezydent. - Pracy nie zabraknie. Nowy prezydent na pewno nie będzie się nudził, a my nie będziemy się nudzić z prezydentem, ktokolwiek nim będzie.

Tusk: Odetchnąłem z ulgą

Premier Donald Tusk mówił wczoraj po głosowaniu w Sopocie, że wybory prezydenckie są bardzo ważne, bo "albo znowu się zatrzymamy w jakimś upiornym konflikcie, albo jeszcze kilka lat pociągniemy bardzo mocno do przodu".

- Co do dwóch głównych kandydatów mamy niemal stuprocentową jasność, co sobą reprezentują. Obóz polityczny Jarosława Kaczyńskiego rządził, obóz polityczny Bronisława Komorowskiego jest w tej chwili u władzy od ponad dwóch lat, a więc mniej więcej jest możliwość symetrycznego porównania, kogo na ile stać. I jakie emocje, wartości, temperamenty kryją się za jednym i drugim kandydatem - mówił Tusk.

Wieczorem pojawił się na wieczorze wyborczym Komorowskiego - odetchnąłem z ulgą - powiedział. Dodał, że Komorowski osiągnął znacznie lepszy wynik niż on sam w wyborach 2005 r. - Czeka nas jednak wiele, wiele pracy - zakończył.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 50 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    22 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':