http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

SKOK bez trzymanki

Wojciech Czuchnowski, Maciej Samcik
2010-06-19, ostatnia aktualizacja 2010-06-19 11:11

Zaległości we wpłatach na fundusze zapewniające bezpieczeństwo pieniędzy klientów i zbyt niski poziom własnych kapitałów w stosunku do depozytów zarzuciła SKOK-om kontrola skarbowa

Oddział SKOK
Bartosz Bobkowski/AG
Oddział SKOK
"Może istnieć ryzyko, że zgromadzone środki nie zapewniają w wystarczającym stopniu bezpieczeństwa zgromadzonych w SKOK-ach oszczędności członków"; "sprawozdania finansowe SKOK-ów nie prezentują ich faktycznej sytuacji majątkowej i finansowej"; "nie spełniono norm ustalonych przez Zarząd Kasy Krajowej, co może nie zapewniać stabilnej działalności" - to zarzuty służb skarbowych z protokołu po kontroli SKOK-ów w 2009 r.

Ministerstwo Finansów, któremu podlegają skarbówki, powiadomiło o wynikach kontroli Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Funkcjonariusz ABW, który zna sprawę: - Nie ma sensu tego ujawniać. SKOK-i panują nad sytuacją i źle wygląda to tylko na papierze. Przestrzegałbym przed zbyt dużym zaufaniem do skarbówki, która już nieraz poszła w ustaleniach za daleko.

Jednak ABW przesłała raport z kontroli SKOK-ów do prokuratury. A ta sprawę umorzyła, nie znalazłszy dowodów, że wskutek wykrytych nieprawidłowości ktoś został pokrzywdzony.

Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe są największą organizacją parabankową w Polsce. Oszczędza lub pożycza tam pieniądze ponad dwa miliony osób. Więcej klientów mają tylko największe banki - PKO BP, Pekao SA.

Choć w SKOK-ach Polacy trzymają już 10,8 mld zł oszczędności i wyrosły one na potęgę finansową, wciąż nie są pod nadzorem państwa. SKOK-ów nie może kontrolować Komisja Nadzoru Finansowego, a depozyty klientów nie są chronione przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

W zeszłym roku Sejm uchwalił ustawę, która ma poddać SKOK-i takiemu samemu nadzorowi jak banki, ale prezydent Lech Kaczyński, uznawany za protektora SKOK-ów, skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego, gdzie tkwi do dzisiaj.

O finansach SKOK-ów wiadomo więc niewiele, bo ani KNF, ani Narodowy Bank Polski nie mają dostępu do szczegółowych danych. Cytowany przez nas dokument z kontroli potwierdza, iż nadzór nad systemem SKOK-ów jest niewydolny.

Urząd Kontroli Skarbowej badał Kasę Krajową i 15 podległych jej lokalnych SKOK-ów. Kontrolerzy sprawdzali ich rozliczenia podatkowe, ale odkryli inne nieprawidłowości.

W SKOK-u Stefczyka - największym w tym systemie - poziom kapitałów był w 2009 r. za niski w stosunku do depozytów klientów. Gdy Kasa Krajowa zalecała, żeby kasa miała tyle własnych pieniędzy, by stanowiły one 7 proc. depozytów klientów - w Stefczyku było to tylko 3,6 proc. A współczynnik wypłacalności, który w bankach musi zgodnie z prawem wynosić co najmniej 8 proc., w Stefczyku nie przekraczał 3,3 proc.

Autorzy raportu piszą, że podobne niedostatki kapitału miały też inne SKOK-i.

Twierdzą też, że do końca grudnia 2008 r. SKOK-i nie wpłaciły na fundusz własny i rezerwę płynną do Kasy Krajowej kwoty 15,4 mln zł. Rezerwa płynna jest jednym z najważniejszych funduszy zapasowych w systemie - decyduje o poziomie bezpieczeństwa depozytów klientów. To m.in. z niej wypłacano by pieniądze klientom, gdyby jakiś SKOK wpadł w tarapaty.

Rzecznik Kasy Krajowej zapewnia, że nie ma "jakiegokolwiek zagrożenia dla zgromadzonych w SKOK-ach depozytów". - Aktualnie w SKOK-u Stefczyka stosunek kapitałów ogółem do wysokości aktywów wynosi 8 proc. - podkreśla Andrzej Dunajski. I dodaje: "informacje gromadzone i przetwarzane w ramach kontroli skarbowych stanowią tajemnicę skarbową, zaś ich ujawnianie podlega karze".

Czytaj też felieton Macieja Samcika: SKOK i skarbówka: czy kasom brakowało kasy?

współpraca: Roman Daszczyński

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 39 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    36 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':