http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Niedziela z wyborami i barierami

es, pap
2010-06-19, ostatnia aktualizacja 2010-06-18 19:40

Dziś wybory prezydenckie. Będziemy głosować w blisko 26 tys. lokali w kraju i za granicą. Niestety, tylko kilkanaście procent z nich jest dostępne dla osób niepełnosprawnych.

Głosowanie w Mysłowicach
FOT.MARTA BLA-EJOWSKA/AG GWL KATO MB DIGI
Głosowanie w Mysłowicach
SERWISY
Lokale wyborcze otwarte będą od godz. 6 do 20. Wszystkich uprawnionych do głosowania jest blisko 31 mln. Głosować można na podstawie dokumentu tożsamości ze zdjęciem (dowód osobisty, paszport, prawo jazdy). Ponaddwukrotnie więcej osób niż w poprzednich wyborach zarejestrowało się do głosowania za granicą - 185 tys.

Wybierać będziemy spośród dziesięciu kandydatów. Wybory rozstrzygną się w pierwszej turze, jeśli któryś z nich dostanie ponad 50 proc. wszystkich oddanych ważnych głosów. Głos jest ważny, gdy widnieje na nim znak "X" przy jednym z kandydatów.

Od północy w piątek do zakończenia wyborów obowiązuje cisza wyborcza, czyli zakaz wyborczej agitacji, a także podawania wyników sondaży. Media mogą jedynie namawiać do udziału w wyborach i prezentować sylwetki wszystkich kandydatów, ale w granicach danych zamieszczonych w oficjalnych obwieszczeniach PKW o kandydatach.

Pierwsze informacje o frekwencji Państwowa Komisja Wyborcza przekaże w niedzielę o 9.30, a kolejne - o 14.30 i 18.30. Około 20.30 PKW poda komunikat podsumowujący przebieg niedzielnego głosowania. Oficjalne wyniki wyborów podane zostaną prawdopodobnie w poniedziałek. PKW oświadczyła, że na terenach popowodziowych wybory nie są zagrożone.

Według danych PKW około 25 proc. lokali wyborczych jest dostępnych dla osób niepełnosprawnych. Jednak kontrola Biura PRP wykazała, że ponad jedna trzecia z nich wcale nie jest dostępna. Za wysokie są progi przy drzwiach wejściowych, brak urządzeń umożliwiających dotarcie do lokalu osobie poruszającej się na wózku inwalidzkim, np. odpowiednio zabezpieczonych podjazdów, część lokali mieści się w piwnicy lub na piętrze, zbyt wąskie są drzwi wejściowe, a w lokalach jest za ciasno, by manewrować wózkiem. O wpisaniu lokalu na listę "dostosowanych" gospodarze niektórych z nich dowiadywali się dopiero od pracowników biura podczas kontroli.

Dotarcie do "dostosowanych" lokali utrudniają inne przeszkody, jak brak zarezerwowanych dla niepełnosprawnych miejsc parkingowych czy za wąskie furtki w ogrodzeniach.

Zastępca RPO Stanisław Trociuk wyniki kontroli przesłał do szefa MSWiA Jerzego Millera, przewodniczącego PKW Stefana Jaworskiego, pełnomocnika rządu ds. równego traktowania Elżbiety Radziszewskiej i pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych Jarosława Dudy. Podkreślił, że biorąc pod uwagę, że liczba lokali wpisanych na listę dostosowanych do potrzeb osób niepełnosprawnych jest i tak niewielka, to liczba stwierdzonych uchybień musi budzić niepokój.

"Osobom niepełnosprawnym przysługują takie same prawa i wolności jak innym obywatelom, w tym czynne prawo wyborcze. Państwo polskie jest zobowiązane, zarówno konstytucją, jak i międzynarodowymi aktami praw człowieka, do ułatwiania niepełnosprawnym wyborcom udziału w głosowaniu" - napisał zastępca rzecznika.

W ubiegłych latach Sąd Najwyższy odrzucał protesty osób niepełnosprawnych na to, że nie mogli głosować, bo lokal był niedostępny. Stwierdzał, że nie ma to wpływu na wynik wyborów. Uprawnionych do głosowania osób niepełnosprawnych - z orzeczeniem o inwalidztwie lub niesprawnych ze względu na wiek - jest w Polsce około 5 mln.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 33 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':