http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Abp Gądecki odważny i bezradny

Katarzyna Wiśniewska
2010-06-18, ostatnia aktualizacja 2010-06-18 07:37

Abp Stanisław Gądecki nie chce firmować swym nazwiskiem diecezji, w której biskup oskarżany o molestowanie kleryków odzyskałby uprawnienia. To krok godny podziwu

Katarzyna Wiśniewska
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Katarzyna Wiśniewska
ZOBACZ TAKŻE
Ale jednocześnie wyraz bezradności metropolity zdanego na watykańskich urzędników w kwestiach, w których - gdyby nie scentralizowana machina - on także powinien mieć coś do powiedzenia.

Widok abp. Paetza grającego pierwsze skrzypce na kościelnych uroczystościach będzie budził zgorszenie wśród księży i świeckich katolików w Polsce. Wszystko dlatego, że w odległym Watykanie, jak wszędzie, ważne są dobre znajomości.

"Panie, tak często Twój Kościół wydaje się nam tonącym okrętem, łodzią, która ze wszystkich stron nabiera wody. Także na Twoich łanach widzimy więcej kąkolu niż zboża. Przeraża nas brud szaty i oblicza Twego Kościoła. Ale to my sami go zbrukaliśmy!". Tak mówił katolicki lewak? Teolog-rewolucjonista? Nie, to słowa kard. Ratzingera kilka tygodni przed wyborem na papieża.

Dziś Benedykt XVI przeprasza za deprawację w szeregach duchowieństwa, a zarazem pozwala, by szaty Kościoła brudzono nadal.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    56 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':