http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kto i co zrobił dla szpitala w Tarnobrzegu

pap, eci
2010-06-18, ostatnia aktualizacja 2010-06-17 22:08

Kandydat PiS na prezydenta Jarosław Kaczyński zorganizował wczoraj konferencję prasową przed szpitalem w Tarnobrzegu (Podkarpackie). Ocenił, że dwoma problemami tego miasta są kłopoty szpitala oraz sytuacja popowodziowa.

Strażacy pomagają mieszkańcom zalanych domów
Fot. Krzysztof Koch / Agencja Gazeta
Strażacy pomagają mieszkańcom zalanych domów
Szpital wojewódzki ma 7 mln zł długów. Według Kaczyńskiego ma duże możliwości i nie może ich wykorzystywać, bo nie są zapłacone tzw. nadwykonania (świadczenia wykonane ponad kontrakt z NFZ).

- Został obniżony kontrakt, a do tego doszły jeszcze prace związane z powodzią, kiedy trzeba było udzielać pomocy. Szpital nie ma możliwości finansowych, żeby wykonać te obowiązki, które nie mają charakteru merkantylnego - podkreślił lider PiS.

Jego zdaniem "służba zdrowia musi być tak skonstruowana, żeby były środki na pomoc chorym". - Musimy podjąć decyzję odnoszącą się do reformy służby zdrowia. Ostatnio dowiedziałem się, że pan Komorowski, a więc jak rozumiem PO, zmienili zdanie i że dzisiaj mają inny program niż przedtem. W związku z tym sądzę, że możemy stosunkowo łatwo w tej ważnej dla Polaków sprawie dojść do porozumienia - mówił Kaczyński. Przypomniał, że w reformie służby zdrowia można skorzystać z programu nieżyjącego ministra zdrowia prof. Zbigniewa Religi.

Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało swoją konferencją. Minister Ewa Kopacz oświadczyła, że szpital w Tarnobrzegu miał trudności finansowe przez wprowadzenie w 2007 r. innego algorytmu dzielenia pieniędzy. Algorytm wprowadził ówczesny rząd PiS. Jak powiedziała Kopacz, straciły na tym szpitale m.in. na Podkarpaciu oraz Warmii i Mazurach. Dodała, że zmiana algorytmu wprowadzona przez PO sprawia, że środki dla Podkarpacia zwiększyły się w tym roku o pół miliarda złotych i że sytuacja szpitala będzie się więc poprawiać.

Wiceminister Jakub Szulc zapytał dziennikarzy, dlaczego coś, co było w czasach rządów PiS dobre, teraz jest złe. Dał przykład projektu ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, który dawał możliwość przekształcania ich w spółki. Projekt powstał w resorcie Zbigniewa Religii i nie zamykał drogi do prywatyzacji szpitali.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':