Rozmowy z
PSL już trwają, ale - jak usłyszeliśmy od ważnego polityka PO - nie idą gładko. - Nikt do tego nie ma dziś głowy. Wszyscy robią, co mogą, żeby z jak najlepszym wynikiem dojechać do niedzieli.
O poparciu Komorowskiego jeszcze przed pierwszą turą premier Donald Tusk rozmawiał z Andrzejem Olechowskim. Ale ten nie zgodził się wycofać z wyborów i poprzeć marszałka.
Grzegorz Schetyna, koordynator kampanii Komorowskiego, zapowiada, że jeśli nie uda się rozstrzygnąć niedzielnych wyborów w pierwszej turze, rozmowy na temat poparcia kandydata PO rozpoczną się w poniedziałek. - Będziemy namawiać, żeby
SLD i PSL poparły naszego kandydata - mówi "Gazecie" Schetyna.
Ale PO może mieć problem z Sojuszem. Jego kandydat
Grzegorz Napieralski (trzeci w sondażach) ma żal do Platformy, że jeszcze przed pierwszą turą przeciągnęła na swoją stronę byłego lewicowego premiera Włodzimierza Cimoszewicza. We wtorek poparł on Komorowskiego, uznając, że tylko on i kandydat PiS Jarosław Kaczyński mają szansę wejść do drugiej tury.
Wcześniej Schetyna krytycznie wypowiadał się o Napieralskim, mówiąc w wywiadzie dla "Gazety", że zajmuje się "tylko politycznym handlem" i "kręcił nosem na Marka Belkę [nowego prezesa
NBP], bo za jego wybór nie dostanie żadnej posady".
Wczoraj Napieralski odgryzł się Schetynie: - To jakaś panika w głosie Grzegorza Schetyny, raz mówi o mnie pozytywnie, raz negatywnie - mówił lider Sojuszu podczas spotkania z wyborcami. - Musi naprawdę uważać na słowa.
W otoczeniu szefa Sojuszu usłyszeliśmy, że rozmowy z PO łatwe nie będą. - PO jak zawsze próbuje ominąć Napieralskiego - tak jak w sprawie Belki. Ale ostatecznie i tak do niego trafi - mówi nam ważny polityk SLD. Jednak według innego rozmówcy nie ma możliwości, żeby Sojusz poparł Jarosława Kaczyńskiego. Tym bardziej że - jak pisaliśmy - PO jest po rozmowach z b. prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim, który ma poprzeć Komorowskiego w drugiej turze.
- Ja będę konsekwentnie do drugiej tury milczał - mówił wczoraj Kwaśniewski w Radiu TOK FM, dodając, że na razie popiera Napieralskiego. - Ciekaw jestem, jaką ofertę programową wobec wyborców lewicy będzie miał Bronisław Komorowski - dodał.