Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
"Ustawa wprowadza przepisy, które pozwalają traktować rodziców jak podejrzanych tylko za to, że karcą swoje dzieci. I nakazuje zbudowanie ogromnego systemu kontroli rodziny" - piszą w mailach protestujący.
Chodzi o nową ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Pełniący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski musi zdecydować, czy ją podpisze, do 5 lipca. Miała wzmocnić ochronę ofiar przemocy w rodzinie. Dlatego wprowadza m.in. możliwość eksmitowania sprawcy przemocy, a także zakaz stosowania kar cielesnych wobec dzieci. Ale wywołała protesty środowisk prorodzinnych, również katolickich, już na początku prac nad nią w Sejmie. Po protestach parlament złagodził niektóre zapisy. Np. zniknął ten o zakazie stosowania przemocy psychicznej, do której zaliczone było karcenie dziecka albo "kontrolowanie i zakaz kontaktów".
Kontrowersje budził m.in. zapis, że pracownik społeczny będzie mógł zabrać dziecko rodzinie, bez decyzji sądu. O ile uzna, że zdrowie lub życie dziecka jest bezpośrednio zagrożone. Sądowi pozostanie potwierdzenie lub nie decyzji pracownika społecznego. Ale będzie to musiał zrobić w ciągu doby.
Zwolennicy ustawy (organizacje specjalizujące się ochroną ofiar przemocy w rodzinie) twierdzą, że to przyspieszy interwencję w sytuacjach drastycznych. Przeciwnicy - że zbyt wiele będzie zależało do subiektywnej oceny pracownika socjalnego. Powołują się na niedawne przypadki dwumiesięcznej Róży z Wielkopolski albo 11-letniego Sebastiana z Lublina, których odebrano rodzinom głównie dlatego, że w ich domu było brudno. Dlatego Senat dopisał do tego punktu, że dziecko można zabrać tylko w sytuacjach związanych z przemocą w rodzinie.
Sprzeciwy jednak budzi nadal zapis o powoływaniu w gminach specjalnych zespołów, które będą gromadzić informacje na temat ofiar przemocy oraz osób ją stosujących. Będzie można to robić bez wiedzy tych osób.
- Tę procedurę można będzie wszcząć już po jednym niesprawdzonym donosie. Każdy rodzic podejmujący jakiekolwiek działania wychowawcze może być oskarżony o przemoc - mówi Tomasz Elbanowski ze stowarzyszenia. Dlatego do maili rodziny dołączają swoje zdjęcia. - Żeby było jasne, że nie każda rodzina jest patologiczna.
Ustawa ma wejście w życie 1 sierpnia.