Szef klubu PO pytany był o zabiegi Komorowskiego zmierzające do zdobycia poparcia elektroratu lewicy
Dlaczego mieliby na niego głosować? Schetyna: - Bo trzeba zatrzymać IV RP i Kaczyńskiego. Ludzie mają słabą pamięć dlatego trzeba im przypominać, że zmiana
PiS i Jarosława Kaczyńskiego jest na potrzeby wyborów.
Ocenił, że kampania łagodnego PiS mówiącego o koalicji z PO jest skuteczna. I zapewnił: - Nie będzie PO-PiS-u- PO i PiS są po dwóch stronach na scenie politycznej.
Ostrzegł też, że wybór Jarosława Kaczyńskiego "skończy się totalną wojną która będzie paraliżować rząd, blokując działania rady ministrów".
Na słowa Schetyny niemal od razu odpowiedział w TOK FM kolejny gość -
Aleksander Kwaśniewski. Zapowiedział, że konsekwentnie do 20 czerwca będzie milczał w sprawie drugiej tury i popierał Grzegorza Napieralskiego. Podkreślił, że po I turze wyborów powinny się rozpocząć oficjalne rozmowy polityczne o poparciu w II turze. Ocenił, że udzielając już teraz poparcia Komorowskiemu Włodzimierz Cimoszewicz "się pospieszył".