http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Będę głosował, bo ...

W. Świdrów
2010-06-17, ostatnia aktualizacja 2010-06-16 18:05

To nic, że się zawiodłem

Głosowanie w Mysłowicach
FOT.MARTA BLA-EJOWSKA/AG GWL KATO MB DIGI
Głosowanie w Mysłowicach
Nie pamiętam, który to już raz pójdę głosować. Mam 68 lat, a więc w ciągu tych 50 było to z pewnością wiele razy, tym bardziej że nie opuściłem chyba żadnego głosowania. Udział w dotychczasowych głosowaniach był przede wszystkim wyrazem poczucia mojego obywatelskiego obowiązku, co nie zawsze było jednoznaczne z przeświadczeniem, że mój głos będzie miał istotny wpływ na wybór osoby lub osób, przy których postawiłem krzyżyk. Wątpliwość ta dotyczyła także kierunku polityki wewnętrznej i zagranicznej, który miały prowadzić osoby, na które głosowałem.

Miałem, niestety, okazję wiele razy się zawieść, przeżyłem wiele rozczarowań, a największego z nich doświadczyłem parę lat temu, gdy lewicowa opcja, obdarzona tak wielkim zaufaniem przez społeczeństwo, zakończyła swoje rządy w atmosferze, delikatnie mówiąc, podłej.

Czy zatem te przykre doświadczenia miałyby wpłynąć na to, że teraz będę się zastanawiał nad tym, czy iść głosować? Nie, nie będę się zastanawiał, a to dlatego, że jeszcze nigdy nie czułem tak wielkiej motywacji, by mój głos przyczynił się do: - życia w państwie normalnym, - poważnej i normalnej współpracy najwyższych organów państwa, - zlikwidowania podziału rodaków na dobrych i złych (światopoglądowo), - normalnych, a nie usłużnych ze strony państwa stosunków z Kościołem katolickim, - ugruntowania należnej Polsce pozycji na arenie międzynarodowej i niedawania powodów do traktowania Jej ironicznie i ze zdziwieniem (...).

(...) Politycy, czyli zwierzchność, apelują: "Głosujcie". Nie mogę więc szukać każdego lepszego powodu, by to lekceważyć. I w niczym nie wadzi tu moja religijność! Nie potrzeba wcale kościelnych apeli ex cathedra, najlepiej jeszcze z informacją, przy czyim nazwisku zaznaczyć krzyżyk - o takich przypadkach, niestety, podczas ostatnich wyborów słyszeliśmy... Wystarczy sięgnąć do pozycji dostępnej na półce większości polskich domów - do Biblii. Znając ją choć trochę, stwierdzimy, że do wielu oczywistych powodów oddawania swego głosu w wyborach dojdzie jeszcze jeden - poczucie sumienia. Mając tak szeroko idące uprawnienia charakterystyczne dla ustroju demokratycznego, niemoralne wydaje się zaniechanie aktywności na tym polu. Dlatego będę głosował.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':