http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Stany Zjednoczone będą kolorowe

Marcin Bosacki, Waszyngton
2010-06-16, ostatnia aktualizacja 2010-06-15 17:03

Biały Dom zaroił się od dzieci w przebraniach halloweenowych
Biały Dom zaroił się od dzieci w przebraniach halloweenowych
AP/Manuel Balce Ceneta

Za rok lub dwa w USA będzie się rodzić więcej dzieci kolorowych niż białych

Amerykański urząd statystyczny ogłosił właśnie, że między lipcem 2008 a czerwcem 2009 r. w USA urodziło się 48,6 proc. niebiałych dzieci. Ledwie cztery lata wcześniej było to 45 proc. - Nie ma wątpliwości, że wkrótce większość nowo narodzonych dzieci będzie niebiała, jest tylko pytanie kiedy - mówi demograf Kenneth Johnson z Uniwersytetu New Hampshire. Jego zdaniem stanie się to w 2011 lub 2012 r.

W całym społeczeństwie białych (w USA nie zalicza się do nich latynosów, nawet całkowicie hiszpańskiego pochodzenia) nadal jest znacząca większość bo 65 proc. Ale biali starzeją się dużo szybciej niż mniejszości. Ich przyrost naturalny, choć znacząco większy niż w większości krajów Europy, zapewnia jedynie utrzymanie stałej liczby białych w USA - mniej więcej tyle samo ich się rodzi, co umiera. Z kolei mniejszości jest coraz więcej - zwłaszcza latynosów i Amerykanów pochodzenia azjatyckiego. W ciągu ledwie czterech lat między 2005 a 2009 r. odsetek noworodków latynoskich zwiększył się z 22,5 do 26 proc., a azjatyckich - z 5 do 6 proc.

Odsetek dzieci murzyńskich spadł, choć dużo mniej niż białych. To latynosi są zdecydowanie najmłodszą częścią społeczeństwa amerykańskiego - na każdy zgon przypada dziewięć urodzin. I to głównie ich rozrodczość, a nie wywołująca tyle kontrowersji i sporów w USA nielegalna imigracja, powoduje, że kilka lat temu latynosi przegonili Afroamerykanów i są dziś drugą największą grupą rasową - stanowią ok. 14 proc.

Bardzo ciekawy jest też trend do zawierania coraz większej ilości małżeństw mieszanych rasowo, co powoduje wzrost liczby dzieci z takiego typu rodzin. W 2000 r. tylko 3,8 mln Amerykanów było pochodzenia wielorasowego, w 2009 r. - już 5,4 mln.

Demografowie przewidują, że najpóźniej w 2050 r. USA staną się krajem bez żadnej większości rasowej - odsetek białych spadnie poniżej 50 proc. W tej chwili biali są mniejszością w stolicy USA Waszyngtonie oraz stanach: Kalifornia, Nowy Meksyk, Hawaje i Teksas. Tylko w 16 na 50 stanów białe dzieci stanowią dziś co najmniej 70 proc. wszystkich dzieci. I są to niemal wyłącznie stany z małą liczbą ludności, jak Maine, Utah czy Dakota Południowa.

Zmiany demograficzne zmieniają Amerykę błyskawicznie pod wieloma względami. Kulturowo - miesięcznik "Atlantic" ogłosił ostatnio, że w USA kultura - nie tylko muzyka, ale i literatura - jest już w większości "niebiała". Gospodarczo - supermarkety otwierają wciąż nowe stoiska i półki z żywnością latynoską, z kolei imigranci z Ameryki Środkowej i Azji rozwijają więzy handlowe USA właśnie z tymi regionami świata, a nie z Europą. Politycznie - bo mniejszości, z pewnym wyjątkiem Amerykanów pochodzenia azjatyckiego, w zdecydowanej większości głosują na Demokratów.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 30 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':