Córka Agnieszki Kwiecińskiej nie lubiła łóżeczka. Obijała się o szczeble, budziła w nocy. Kwiecińska chciała jej kupić łóżeczko bez szczebli, ale takich nie było. Zrobiła więc łóżko sama z materaca, z miękkimi bocznymi zabezpieczeniami.
Tak się to jej spodobało, że rok temu otworzyła sklep www.miuki.pl. Projektuje i sprzedaje nietypowe meble trochę przypominające poduszki, a trochę pufy. Hitem jest Jajo - poducha-fotel w kształcie jajka. Kupują je szkoły rodzenia, przedszkola. Ale też emeryci. - Miałam klientów, którzy wyrzucili tradycyjną sofę z fotelami i wstawili moje poduchy. Mówili: "Chcemy sobie na starość wygodnie poleżeć" - opowiada.
Nie ukrywa: z biznesu nic by nie wyszło, gdyby nie 50 tys. zł, które dostała w konkursie "Gazety" i Raiffeisen Bank Polska SA Pomysł na Firmę.
- Robię to, co uwielbiam. A że przy okazji zarabiam? Czego więcej chcieć? - zaznacza i prosi, aby te zdania podkreślić.
Ogłaszamy trzecią edycję konkursu. W poprzednich rozdaliśmy pół miliona złotych. Pomogliśmy założyć teatr lalek, przedszkole, zakład biomasy, firmę produkującą kolektory słoneczne oraz hodowlę ślimaków afrykańskich.
Znowu czekamy na odważnych potrafiących przekuć pomysł w biznesplan.
- Pod względem gotowości do założenia firmy wypadamy najlepiej w Europie - ponad połowa z nas chce pójść na swoje - wynika z badań Millward Brown SMG/KRC dla fundacji Polska Przedsiębiorcza.
Własny biznes to niezależność, brak szefa, rozwój. Kto idzie na swoje? Młodzież i kobiety, bo mają szczególne problemy ze znalezieniem pracy.
Widać to w naszym konkursie. W dwóch poprzednich edycjach dostaliśmy blisko 3 tys. zgłoszeń. Ponad 60 proc. od kobiet przed czterdziestką. - Kiedy pracodawcy widzą kobietę, myślą - urlopy wychowawcze, macierzyńskie, chorobowe na dziecko - tłumaczy prof. Urszula Sztanderska z Uniwersytetu Warszawskiego.
Liczymy na osoby, które chcą otworzyć interes, mają wizję, ale brakuje im kapitału. Pomysł musi mieć solidne podstawy. W jednej z poprzednich edycji uczestnik na pytanie, skąd wie, że ten pomysł wypali i czy robił badania rynku, odpalił: pytałem rodziców. Nie wygrał.
Zgodnie ze statystykami PKPP Lewiatan co czwarta nowa firma nie jest w stanie przetrwać roku.
- Ocenimy, czy biznes ma szansę. Nowatorski pomysł na nietypowy sklep, biuro podróży czy produkcję ekologicznych toreb to nie wszystko - mówi Bohdan Wyżnikiewicz z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, przewodniczący jury.
Piotr Czarnecki, prezes Raiffeisen Bank Polska, dodaje, że pomysł musi być przemyślany, z analizą finansową na kilka lat, a nie na najbliższe pół roku, bo potem "jakoś to będzie". - Chodzi o biznes, który ma być stałym źródłem utrzymania - dodaje prezes.
- Nawet jak się nie wygra, to można się sporo nauczyć - zachęca Agnieszka Kwiecińska. - Aby wystartować w konkursie, musiałam sobie w głowie wszystko poukładać i odpowiedzieć na pytanie, co chcę osiągnąć, jak to zrobić i czy to możliwe. Tak powstał mój biznesplan.
Jak powalczyć o pieniądze? Do 15 września wyślij biznesplan na adres pomyslnafirme@raiffeisen.pl. Zwycięzca dostanie 100 tys. zł. Są też cztery nagrody po 50 tys. zł. Zasady konkursu na
www.gazeta.pl/pomyslnafirme. Wyniki w październiku.