http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Prawdziwi Polacy" grożą Bartoszewskiemu

Wojciech Czuchnowski
2010-06-15, ostatnia aktualizacja 2010-06-15 11:01

Ponad sto listów z obelgami i pogróżkami dostał Władysław Bartoszewski po swoim wystąpieniu, w którym poparł Bronisława Komorowskiego. BOR potraktował sprawę poważnie i przydzielił Bartoszewskiemu ochronę.

b. szef MSZ Władysław Bartoszewski
Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta
b. szef MSZ Władysław Bartoszewski

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Listy zaczęły nadchodzić na adres kancelarii premiera, w której Bartoszewski jest sekretarzem stanu, po 16 maja. To wtedy w warszawskich Łazienkach Bartoszewski porównał Komorowskiego, "ojca rodziny", z Jarosławem Kaczyńskim, który "ma jedynie doświadczenie w hodowli zwierząt futerkowych".

- Większość listów jest anonimowa. Gdy obok obelg pojawiły się pogróżki, zaczęło to być niepokojące - mówi urzędnik kancelarii. Kilka cytatów: "Zgiń, przepadnij, ty świnio diabelska, ty żydzie okropny", "Zdrajco, zdradziłeś w Oświęcimiu, zdradzasz nadal", "Życzę ci, żeby ci kołkiem język stanął, żebyś się udusił", "Ty żydzie parchu, szkoda, że cię Hitler nie załatwił", "Zdrajco Polski, Hitler mało cię nauczył, ale my ci pokażemy", "Miara się przebrała, konfidencie żydowski, służysz kłamstwu i obłudzie", "Niedługo zdechniesz jak pies", "Twoje dni są policzone".

Pod listami przeważają podpisy typu: "Prawdziwy patriota", "Prawdziwy Polak". Komplet korespondencji - ponad sto listów zgromadzonych w dwóch teczkach - przekazano do Biura Ochrony Rządu. 1 czerwca szef BOR gen. Marian Janicki wystąpił do MSWiA o zgodę na przydzielenie Bartoszewskiemu ochrony.

- Po analizie uznano, że część tych listów świadczy o realnym zagrożeniu i przynajmniej na jakiś czas trzeba zastosować wobec Władysława Bartoszewskiego środki bezpieczeństwa - mówi nasz informator z MSWiA. Oficjalnie rzecznik BOR mjr Dariusz Aleksandrowicz potwierdza tylko, że Bartoszewski jest chroniony, ale nie ujawnia szczegółów.



Bartoszewski to jedna z najwybitniejszych postaci współczesnej historii Polski. Weteran Armii Krajowej, więzień Oświęcimia, członek Rady Pomocy Żydom ("Żegota"). W czasach PRL był prześladowany i więziony przez komunistów. Po roku 1989 dwukrotnie kierował MSZ. W wyborach 2007 r. opowiedział się po stronie Platformy Obywatelskiej. Teraz doradza premierowi w sprawie dialogu polsko-niemieckiego i polsko-żydowskiego.

Według naszych źródeł w BOR Władysław Bartoszewski oficerów Biura przyjął "spokojnie i ze zrozumieniem". - Każdy ma prawo mieć na mój temat swój pogląd. Groźby i listy anonimowe wrzucam bez czytania do niszczarki. Listy podpisane, również krytyczne, czytam, czasem na nie odpowiadam - mówi "Gazecie" Bartoszewski. Poproszony o komentarz oświadcza: - Żadne pogróżki nie wpłyną na moje wystąpienia publiczne, ich plan jest powszechnie znany i na pewno się nie przestraszę, choćby wytoczyli przeciwko mnie armaty. Przeżyłem Hitlera, Stalina i szereg różnych wstrząsów, to przeżyję też "Prawdziwych Polaków".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 1
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    136 głosów