http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Prywatyzacja po polsku

Agata Nowakowska, Dominika Wielowieyska
2010-06-14, ostatnia aktualizacja 2010-06-14 12:04

Przed prywatyzacją największym polskim hutom groziło bankructwo. Arcelor Mittal zainwestował w polskie zakłady 1 mld dol.
Przed prywatyzacją największym polskim hutom groziło bankructwo. Arcelor Mittal zainwestował w polskie zakłady 1 mld dol.

Prywatyzacja z udziałem inwestora zagranicznego? Nie, szkodliwa dla gospodarki. Odzyskiwanie banków dla polskiego kapitału? Tak. To nie poglądy PiS czy LPR. Taki kurs obierze zapewne PO

Jeszcze kilka lat temu politycy Platformy zapewniali, że chcą dokończyć prywatyzację z udziałem PKO BP, PZU, KGHM i PKN Orlen. Opozycja nazywała takie pomysły "wyprzedażą narodowych sreber".

Teraz Jan Krzysztof Bielecki, szef Rady Gospodarczej przy premierze, mówi w wywiadzie dla "Gazety", że czasy się zmieniły, bo kryzys pokazał nowe zagrożenia.

Owszem, po 1989 r. sprzedaż spółek inwestorom zagranicznym była korzystna dla gospodarki. Nie mieliśmy ani know-how, ani polskiego kapitału zdolnego wyłożyć spore pieniądze na zakup i inwestycje. Ale światowy kryzys pokazał, że dziś ta strategia nie jest już dobra, zwłaszcza w bankach.

- W niektórych krajach potrzebne były interwencje rządów, by ratować banki. W rezultacie rządy zaczęły wpływać na strukturę właścicielską instytucji finansowych. I stanęły przed taką alternatywą: czy pompować w banki pieniądze podatników, czy może nakazać tym bankom drenowanie gotówki z oddziałów w innych krajach. Jest oczywiste, że wolą ten drugi wariant. Zaczęły więc naciskać na Komisję Europejska, aby im to ułatwiła - mówi Bielecki.

W Brukseli omawiany jest projekt dyrektywy o zarządzaniu kryzysowym w sektorze bankowym. Dopuszcza ona transfer aktywów ze spółek-córek np. w Polsce do spółki-matki i całej grupy transgranicznej. Spółka macierzysta będzie miała o wiele większą swobodę w dysponowaniu pieniędzmi oddziałów.

- To propozycja, która - mam nadzieję - nie zostanie zrealizowana. Jednak my nie powinniśmy być tylko obserwatorem tej dyskusji, ale również kreować podmioty, które będą aktywne na naszym rynku, niezależnie od tego, co im powie centrala zagraniczna. Sektor bankowy powinien być bardziej zrównoważony, jeśli chodzi o udział w nim inwestorów zagranicznych i krajowych - przekonuje Bielecki.

Zmianę kursu już widać. "Gazeta" jako pierwsza napisała, że rząd chce zmontować z pomocą PKO BP konsorcjum, które odkupi Bank Zachodni WBK z rąk irlandzkich właścicieli. W energetyce PGE chce kupić Energę, a więc jedna spółka państwowa przejęłaby drugą państwową.

O dokończeniu prywatyzacji PKN Orlen, PKO BP nie ma mowy. Priorytetem rządu jest wysyłanie spółek na giełdę, ale przy zachowaniu znaczącego pakietu akcji w rękach skarbu państwa.

Ale jeśli spółki są kontrolowane przez polityków, to często oznacza to chaos spowodowany ciągłymi zmianami prezesów, partyjne nominacje, nepotyzm i nieracjonalne decyzje. W największych firmach państwowych w ciągu ostatnich 10 lat prezesi utrzymywali się na stanowisku średnio przez rok. Jak tu realizować jakąkolwiek długofalową strategię?

Bielecki uważa, że da się to zmienić. Rada Gospodarcza przygotowała Narodowy Program Nadzoru Właścicielskiego. Chodzi o wprowadzenie procedur, które ułatwiłyby odpolitycznienie państwowych spółek.

Ich władze byłyby wskazywane przez komitet nominacyjny powoływany na określoną kadencję. Komitet składałby się z uznanych ekspertów gospodarczych. Nowe zasady trzymałyby apetyty polityków na wodzy niezależnie od tego, jaka ekipa byłaby akurat u władzy. I gwarantowałyby wybór menedżerów z najwyższej półki, których zarobków nie krępowałaby ustawa kominowa.

Cały wywiad z Janem Krzysztofem Bieleckim przeczytasz dziś w papierowym wydaniu "Gazety" i od wtorku na wyborcza.biz

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    79 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':