Smaczku sprawie dodaje fakt, że Janecki ma w "Trójce" godzinny program publicystyczny dzięki
PiS-owi. Bo to PiS dostał we władanie program III, gdy jesienią zeszłego roku razem z
SLD przejął media publiczne.
Janecki jest także szefem publicystyki w
TVP 1. To właśnie ta antena przypadła PiS-owi.
I w Polskim Radiu, i w TVP obowiązuje ta sama zasada: dziennikarze i pracownicy nie mogą angażować się kampanie wyborcze.
Angażowania się w kampanie wyborcze zakazują także uchwały
KRRiT ("Członkowie kierownictw mediów publicznych nie mogą angażować się po stronie jakiegokolwiek kandydata" i "Nadawcy publiczni powinni zadbać o to, aby dziennikarze i inni pracownicy spółek publicznej radiofonii i telewizji nie uczestniczyli w prowadzeniu kampanii wyborczej w jakiejkolwiek formie")
Mimo to ani zarząd
radia, ani TVP, ani KRRiT nie widzi nic nieetycznego w zachowaniu Janeckiego.
Dziennikarze "Trójki nie chcą się z tym pogodzić. - Domagamy się - w poczuciu odpowiedzialności za wizerunek Polskiego Radia - odsunięcia Janeckiego od anteny do czasu rozstrzygnięcia wyborów prezydenckich - napisali w liście otwartym do prezesa radia Jerzego Hasińskiego.