http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Komorowski zniżek nie obiecuje

Magdalena Kursa
2010-06-11, ostatnia aktualizacja 2010-06-11 18:01

- Byłoby super, gdybym mógł wam powiedzieć: macie zniżki na przejazdy kolejowe! Ale nie mogę - najpierw trzeba to policzyć - Marszałek Komorowski walczył w Szczecinie o głosy studentów, ale pustych obietnic nie składał.

Bronisław Komorowski podczas debaty na dachu siedziby Agory
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Bronisław Komorowski podczas debaty na dachu siedziby Agory
Kandydat PO wyruszył w Polskę. Pierwszym punktem objazdu było spotkanie w stołówce uniwersyteckiej ze studentami wydziału humanistycznego. Przygotowano je starannie. Tuż przed jego rozpoczęciem poseł Nitras krzątał się gorączkowo wśród młodych ludzi. - Dosuńcie te dwa stoliki a potem jak Marszałek przejdzie, jeszcze ten trzeci. - instruował.

Bronisław Komorowski przyszedł w doskonałym nastroju, w marynarce zarzuconej na ramiona. W bufecie zamówił sobie zupę pomidorową i gołąbki. Coś do picia? - Pytał sprzedawca. - Byle coś zimnego - rzucił marszałek, po czym z własnych pieniędzy uregulował rachunek: 14 złotych. Potem usiadł wśród studentów.

Od razu padło pytanie o zniżki na przejazdy (zadał je student politologii, działający w PO) . - Byłoby super, gdybym Wam powiedział macie zniżki na przejazdy! Ale tak nie mogę powiedzieć - najpierw trzeba to policzyć - odpowiadał marszałek.

I tłumaczył, że obniżona zniżka to efekt gwałtownego wzrostu liczby studentów. Potem rozmawiano krótko o polityce. Po spotkaniu z marszałkiem studenci byli pod wrażeniem: Swój chłop!

Dwie studentki zastanawiały się jednak , dlaczego coraz więcej młodych ludzi, którzy zwykle głosowali na Platformę, teraz zamierza poprzeć Kaczyńskigo. - Tak jest! I bardzo mnie to dziwi! Nie wiem, czy Komorowski jest atrakcyjny dla młodych, ale wiem, że jest dobry dla całej Polski. Nie będziemy się za niego wstydzić - mówiła Aleksandra Kaczmarek.

Michał Gacki, student politologii tłumaczył: - PO mogła stracić paru młodych, bo coraz trudniej odróżnić kandydatów. Kaczćyński stara się upodobnić do Komorowskiego, spokojny, publicznie pokazuje się z Martą Kaczyńską, społeczeństwo jest skołowane tą przemianą.

Jak Komorowski będzie chciał walczyć o glosy młodych.?- Marszałek ciągle powtarza, że Polska musi się zmieniać, modernizować. A kto na tym skorzysta jak nie młodzi? - mówił jeden ze współpracowników Komorowskiego.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':